mar
09

Wartości i kompromis

By Mariusz

Ostatnie tygodnie obfitują w nawał pracy i obowiązków, ale przy okazji pojawiają się tu i ówdzie interesujące przemyślenia wynikające z doświadczeń. Jedno z nich dotyczy uczciwości i delikatnie mówiąc „przedstawiania alternatywnych punktów widzenia” lub „pozycjonowania”.


Doszedłem do wniosku, że najłatwiejszą rzeczą pod słońcem jest jednak utrzymanie spójnej, uczciwej i logicznej postawy. Po prostu starasz się myśleć logicznie, mówisz to, co myślisz, pytasz, gdy nie rozumiesz. Proste jak budowa cepa, skuteczne w dłuższym okresie jak bomba atomowa w zetknięciu z osobnikami pokrywającymi braki kompetencyjne przez zaklinanie rzeczywistości. Już kiedyś o tym pisałem, że warto trzymać się swoich przekonań niezależnie od tego jak bardzo byłyby one przeciwko temu, co ma odwagę powiedzieć większość.

Potwierdzam to raz jeszcze. I podpiszę się pod tym milion razy. Po pierwsze jest dużo lżej żyć z przekonaniem, że żyjesz w zgodzie ze sobą, po drugie wykonujesz łatwiejszą robotę, bo im dłużej logicznie i spójnie prezentujesz swoje zdanie, tym większy problem ma druga strona, bo poziom skomplikowania „pozycjonowanej” rzeczywistości rośnie w postępie geometrycznym.

Przykład bardzo życiowy, gdy opierając się na doświadczeniu, bez posiadania twardych faktów ostrzegasz, że dalsze działanie może skończyć się poważnym bólem głowy. Oczywiście nie jest to podejście wystarczająco „agresywne” i decydent stwierdza, że damy radę. Jakiś czas później ponawiam komunikat, tym razem przedstawiając solidniejsze fakty, ale niesiony optymizmem decydent ponownie decyduje, że nam się to nie przydarzy.

A gdy się już przydarza, to i tak się okazuje, że tak naprawdę to się nie wydarzyło :). Muszę przyznać, że logika w pewnych sytuacjach życiowych zaczyna się załamywać jak fizyka klasyczna na poziomie kwantowym ;). Jestem pełen podziwu dla tego jak długo ta batalia trwała i jakich argumentów można używać w poważnej biznesowej dyskusji :D. Mam materiał na mała książkę, a na pewno na szkolenie.

Najważniejszy jest jednak wniosek: jeżeli wiesz, że masz rację to pilnuj tylko emocji. Jeżeli druga strona utrzymuje nonsensowne stanowisko, to jest tylko kwestią czasu, kiedy się poplącze, a Ty wyjdziesz z batalii zwycięsko. A co najważniejsze: nie będziesz czuć dyskomfortu związanego z postępowaniem wbrew sobie. To bardzo wzmacniające uczucie.

Wniosek: nie iść na kompromis z własnymi wartościami. Na początku może być trudno, ale opłaca się.

Categories : Rozwój osobisty

Skomentuj