lis
09

To nie ma sensu

By Mariusz

Jak coś nie ma sensu, to nierozsądne byłoby to robić, nie? Zabójczo logiczne i trudno z tym polemizować. Ta zasada rządzi w 100% naszym życiem. Teraz będzie trochę na temat tego, o czym dużo mówi NLP (a okazało się, że proaktywnie też jest NLP-owe, chociaż sam o tym nie wiedziałem ;)). Dzisiaj bierzemy się za przekonania.

„Mieć poukładane w głowie” to generalnie niegłupia sprawa. Okazuje się, że dorastając dostajemy do głowy całą masę prawd dotyczących świata, które uznajemy za własne i od tego momentu traktujemy świat zgodnie z takim przekonaniem. Jeżeli rodzice nauczyli Cię, że dasz radę, że możesz osiągnąć to co chcesz, to wierzysz w to i działasz w taki właśnie sposób. Jeżeli nauczycielka nawyzywała Cię od idiotów i wziąłeś to sobie do serca, to twoje poczucie własnej wartości dostanie mocnego samobuja. Gromadzisz sobie doświadczenia, instalujesz sobie takie przekonania, które pozwalają Ci ogarnąć rzeczywistość. Do momentu osiągnięcia dorosłości masz już jakiś konkretny zestaw.

Zapewne nie urodził się jeszcze nikt, kto miałby od razu zamontowane idealne podejście do świata. Trzeba sobie nad nim trochę popracować. W praktyce przekonania wpaja Covey przez 7 nawyków. Bycie proaktywnym, przekonanie, ze od Ciebie zależy twoje życie jest jednym z fajniejszych i fundamentalnych. Typowo polskie nastawienie „politycy to świnie” też jest przekonaniem, które jest intensywnie wzmacniane gdy ktoś ogląda wiadomości ;).

W czasie dyskusji na temat przekonań doznałem niesamowitego olśnienia, gdy chłopak, z którym rozmawiałem powiedział, że zawsze miał przekonanie, że pieniądze się łatwo zarabia. Kurcze, ja zawsze miałem odwrotne nie zdając sobie za bardzo z tego sprawy! Wiem skąd się wzięło, ale to mało istotne, postanowiłem je sobie zamienić na jakieś inne.

Czym jest prawo przyciągania i Sekret? To skondensowane NLP i też bazuje na zmianie twoich przekonań. Banalny przykład z
wolnymi miejscami parkingowymi. Jeżeli jesteś przekonany, że nie będzie miejsca przy wejściu to tam po prostu nie będziesz jechał, bo będzie to bez sensu, jak w tytule. Twoja wiedza chroni Cie przed robieniem głupot. Ja codziennie jadąc do pracy wjeżdżałem w uliczkę, która zawsze ok. 9:00 wyglądała na zapchaną bez miejsc. Bardzo często miejsce tam jednak było. Prawo przyciągania? Jak zwał tak zwał, gdybym nie wierzył, że może czekać tam na mnie miejsce to bym tam nie jechał.
Głosowanie w wyborach. „I tak nic się nie zmieni”. Znacie to skądś? Dokładnie ten sam mechanizm. „Bogaci to złodzieje”, „W tym kraju nie da się zarobić bez znajomości”. Jaki będzie efekt z tak wtłoczonymi bzdurami do głowy? Dochodzisz do wniosku, że twoje działanie jest bez sensu i nic nie robisz!

„Jestem bogiem”, „Jestem najlepszy”, „Każda laska jest moja”. Mam wątpliwości, czy to też są przekonania, które chcesz mieć ;). Coś z nich na pewno wyniknie, widziałem już kilka osobowości, od których aż biła pewność siebie tego typu. Miło popatrzeć, niekoniecznie efektywne w stosowaniu.

Najlepsze jest to, że w głowie możesz sobie poukładać w każdym momencie sam. Krok pierwszy to zidentyfikowanie co myślisz o rzeczach dla Ciebie ważnych i przyjrzeniu się czy właśnie tak, chcesz o nich myśleć. „Życie to udręka” czy „Życie to przygoda”? „Pieniądze to kłopoty” czy „Za pieniądze kupię sobie fajne doświadczenia”? I tak dalej. Co myślisz w tej chwili o sobie? Co chcesz myśleć? Nie musisz wierzyć reklamie, NLP, ani facetowi przebranemu za księdza ;). Możesz wierzyć Sekretowi, jeżeli to łatwiejsze. Niech jak najwięcej rzeczy, które Ci służą mają sens.

Categories : Rozwój osobisty

4 Komentarze

1

Czyli doszedłeś do punktu, w którym pokazałeś, że “to” ma sens :)
– że warto zmieniać swoje przekonania…
– że warto nastawiać się na osiągnięcie tego co chcemy…
– że warto uważać na to co myślimy (bo może się spełnić)…

Pozdrawiam,
Orest

2

W jednym ze swoich artykułów Jan Fijor ( http://www.fijor.com ) pisał dokładnie o tym samym. Przekonania mamy “wdrukowywane” od najmłodszych lat. W USA stawia się na to aby dzieciom dużo mówić, że są fajne, ładne i mogą wszystko. Nawet jeżeli cały cały świat się z tym nie zgadza – to jest problem świata :D

Pan Jan pisał także, ze sam w dzieciństwie nie dostawał tego typu pochwał od swojej mamy i po latach zapytał ją dlaczego tak nie robiła. W odpowiedzi usłyszał, że cieszyła się z jego sukcesów, ale nie chwaliła, żeby w piórka nie obrastał bo przecież ” życie nie rozpieszcza” :)

Przekonania mogą poprawić albo zniszczyć życie. Jeżeli koleś będzie nieśmiały, chodził ze spuszczoną głową, będzie markotny i będzie miał przekonanie, że żadna panna go nie chce to tak właśnie będzie. Jednak zauważył to i chce zmiany. Kupuje porsche i fajne ciuchy. Jedzie do klubu, wchodzi, podchodzi do baru i zagaduje pannę. On myśli, że to przez przez Porsche – ona jeszcze nie wie, że on je ma :D

Gdyby wcześniej popracował tylko nad przekonaniami i swoim podejściem do świata to mógłby nawet jeździć maluchem a ta panna i tak byłaby jego ;)

Na pewnym etapie również przeramowałem kilka swoich przekonań i naprawdę jest dużo lepiej.

Dzięki za tego posta Mariusz – sprawił , że odżyło kilka fajnych wspomnień :)

Pozdrawiam,
Bartek

3

Świetny wpis :)

Bardzo się cieszę, że proaktywnie.pl stało się NLP-owe! Ja mam przekonanie, że NLP działa :D i dla mnie rzeczywiście tak się dzieje- zmiana przekonań potrafi zmienić wiele zachowań na naprawdę głębokim i trwałym poziomie.

Przykładowo, jeśli ktoś jest przekonany, że od każdego człowieka można nauczyć się czegoś wartościowego, zupełnie inaczej będzie zachowywał się w rozmowie z ludźmi, ciągle zadając pytania, będąc zainteresowanym i ciekawym odpowiedzi. Swoją drogą, uważam że jest to jedne z najdoskonalszych przekonań. Poza faktem, że dzięki temu od każdego człowieka będziemy się wiele uczyć, będziemy również tworzyć świetne relacje, bo jak wiadomo zaciekawienie i słuchanie drugiej osoby to klucz do dobrego porozumienia :)

Jakiś czas temu też pisałem o przekonaniach i o tym jak można je zmieniać, jeśli ktoś by chciał zajrzeć w wolnej chwili, oto link: http://michalpasterski.pl/2008/09/wplyw-przekonan-na-twoje-zachowanie/

Pozdrawiam,
Michał

4

Najbardziej bawi mnie, gdy sam się zorientuję, że odpowiadam na jakiś problem zastałym przekonaniem :). Chwilowo system się zawiesza, zastanawiam się nad tym, czy na pewno tak jest, a później ruszam dalej.

Z drugiej strony bawiąc się z przekonaniami można sobie samemu nieźle w głowie zamieszać. Jeżeli ktoś ma ochotę na eksperyment ekstremalny nich sobie przeanalizuje skąd wzięły się jego przekonania dotyczące najważniejszych wartości. Mocne ale i odkrywcze :).

Pozdrawiam wszystkich. @Bartek: cieszę się, że obudziłem wspomnienia.

Aha, i do wszystkich, którzy regularnie odwiedzają bloga. Byłem wyłączony z życia trochę przez chorobę i nawał pracy, ale żyję i nie zaprzestaję działalności ;)

Skomentuj