wrz
17

The Secret – Prawo przyciągania

By Mariusz

Trafiłem na tytuł filmu na grupie dyskusyjnej dotyczącej rozwoju osobistego na goldenline. Od pewnego czasu jego obejrzenie było ma mojej liście do zrobienia. Ponieważ byłem mocno sceptyczny, nie spieszyło mi się do niego, ale wczoraj zaplanowałem na to specajalnie czas.

Zamieszczam całkiem na świeżo. Obejrzałem większość dzisiaj w nocy i jestem pod wrażeniem. Całościowym. Niesamowity film pod względem wykonanania. Esencja proaktywności i inteligencji emocjonalnej podana w bardzo atrakcyjny sposób. Mam swoje zdanie, ale nie chcę narzucać swojej przed oglądaniem.

Film trwa prawie 1,5 h, warto znaleźć ten czas i obejrzeć, można sobie rozłożyć oglądanie na raty bo jest to qusi-dokument, ale wciąga więc trzeba uważać. Na razie tylko po angielsku, ale dodam opis jak obejrzeć z polskimi napisami, jak tylko go przetestuję :). Poniżej link do filmu i banner oficjalnej strony.

Jeżeli chodzi o moje zmęczenie proaktywnością – minęło!

Miłego oglądania.

What Is The Secret

Categories : Rozwój osobisty

136 Komentarze

1

Witam, też własnie skończyłem oglądać ten film. Miałeś rację że wciąga i nie można się oderwać. Udało mi się go nabyć z polskimi napisami na płycie DVD. Dostałem go na http://www.rozmaite.pl Film polecam wszystkim co chcą coś zrobić ze swojego życia.
Pozdrawiam Emil.

2

Dziekuje bardzo…za film, szukalam go od dluzszego czasu na necie. Przeczytalam ksiazke najpierw, polecam wszystkim obie propozycje. The Secret finally revealed !!!

3

Obiło mi się o uszy, że jeszcze w tym roku będzie polska premiera książki.
Film obejrzałam już jakiś czas temu. Naprawdę daje do myślenia…

4

Od 12 listopda, czyli od jutra można kupić książkę :). Druga dobra wiadomość, to będzie można ją wygrać na proaktywnie już niedługo. Pozdrawiam

5

ja przeczytalam ksiazke najpierw i nie zaluje, teraz film. skoro ksiazka jest dobra i naprawde zyciowa, to film tez musi, czyz nie? :)

6

Pewnie tak, choć wiecie jak to z filmami jest … książkom nie dorównują nigdy;)

7

film na Twojej stronie nie działa :( jest czarne okienko i klikam w play i nic :(

8

Już działa. Dzięki za info

9

niestety nie znam języka angielskiego, może jest wersja z tłumaczeniem polskim

10

Polskie napisy znalazłem na napisy.info pod linkiem

11

dziękuję za podpowiedź

13

ja tez goraco polecam ten film. Samo prawo przyciągania jest czymś najzupełniej oczywistym, jednakże nie zdajemy sobie z niego sprawy.( a przynajmniej większość z nas). Warto poznac i wypróbowac te wszystkie rady,aby cos zrobic ze swoim życiem, uwierzyc w siebie, osiągnąc postawione przez siebie cele, spełnić marzenia, zamiast narzekać!!!
Film daje ogromny pozytywny ładunek, extra

14

Ciekawe, zaraz sie biorę za oglądanie:) Dzieki

15

Ja już jakis czas temu wiedziałem o tym filmie, ale nigdzie nie mogłem znaleźć pełnej wersji, chwała Tobie Mariuszu za to, że prowadzisz tego bloga i udostępniasz ten film nam wszystkim.

Mam jedynie pytanie gdzie mogę dostać ten film i wrzucić napisy po polsku?

16

@Tobisz: w komentarzu wyżej są linki do tej wersji, ale jej nie testowałem. O chwale nie myślałem, ale fajnie brzmi, dzięki ;)

17

tak tylko te linki jak sciagłem nie działają tzn jeden który sciagłem.

18

Dlamnie to kicha jak sobie nie dajecie z życiem rady to tylko do psychologa pozdrawiam

19

@krzys: fajnie, że masz swoje zdanie na temat filmu. Na ten temat podyskutujmy. Co do wyciągnia pochopnych wniosków na temat ludzi oglądających sekret i ich możliwości radzenia sobie z życiem sugerowałbym daleko idącą ostrożność :D.

To jak dyskutujemy o filmie?

20

Tobisz:
Musisz sciagnac wszystkie pliki do ktorych podanolinki, nastepnie wypakowujesz ten ktory konczy sie ‘part1′. Wszystko dziala. Sciagnalem, wypakowalem. Film z polskimi napisami.

Pozdrawiam

21

Obejrzałem ten film niedawno i gorąco polecam

22

Skończyłam własnie go oglądac.. Film wciaga, jest niesamowity. Wprawdzie trudno w to uwierzyc.. ale moze to naprawde na tym wszystko polega… Film daje duzo do myslenia… Polecam ..

23

Film super – pomógł mi wyjść z ostrej deprechy i spojrzeć na siebie z innej strony – to ja kieruję swoim życiem i jestem najlepszy w tym co robię :) Polecam wszystkim :)

24

Można podejść do tego naukowo i bredzić o celach, jednak prawo przyciągania istnieje i tak jak w filmie nawet nauka potwierdza to, że nasz umysł potrafi przyciągać różne wydarzenia, które materielizują się w naszym życiu, I TO JEST PRAWDA.
Przeczytałem najpierw książkę i wypróbowałem sekret na czymś małym… sprawdziło się w zaledwie 1 dzień (w moim przypadku). Jak bardzo w to wierzysz tak szybko to osiągniesz:) Film równie ciekawy jak książka. POLECAM:)
Pozdrowienia i cieszcie się wspaniałym życiem bo WARTO!!!:)

25

Książkę mam od jakiegoś czasu i od pierwszego przeczytania często zaglądam. Film widziałam już we fragmentach, ale dzis pierwszy raz w całości.
Nie sa to dla mnie nowe tematy, bo od kilku lat uczę się i praktykuję samokontrolę umysłu. Jednak dopiero ta książka i film dały mi pełniejszy wgląd w to, o co chodzi w moim życiu. Będę się trzymać przykładu z filmu: to było dla mnie jak różnica między WIEDZĄ jak czułabym się w nowym wymarzonym samochodzie, a ODCZUWANIEM, że JESTEM w moim wymarzonym samochodzie.

Stosuję opisany w książce schemat w życiu codziennym i mam dużo pozytywnych rezultatów. Na przykład pod moim domem jest mało miejsc parkingowych i dawniej trudno mi było je znaleźć. Od pewnego czasu nigdy nie mam kłopotów ze znalezieniem miejsca na samochód, nie tylko pod domem, ale właściwie wszędzie. Nawet, gdy wybrałam sie na koncert i przyjechałam w ostatniej chwili, wyobraziłam sobie po drodze, że czeka na mnie doskonałe miejsce i zaparkowałam dokładnie przed głównym wejściem do budynku. Przypadek? Być może, ale doświadczam takich przypadków zbyt dużo, żeby mnie to nie miało zastanowić.
Polecam i książkę i film!
Poproś, uwierz, dostań,
a poza tym to niezła zabawa :)

26

ale ja nigdy nie uwierzę że mogę przenosić góry!

27

Podchodziłam do tego filmu jak do czegoś czego obejrzeć nie warto. I jak się przekonałam po obejrzeniu filmu, założenia lepiej robić po niż przed :)
Film świetny, bardzo duża dawka pozytywnego myślenia, przekonanie że mogę wszystko i jest to łatwe! zmiana świata wokół, zaczyna się od zmiany wewnątrz.
Można słyszeć coś milion razy, potykać sie o coś i tego nie widzieć.
A można spojrzeć na coś pierwszy raz i zobaczyć tak wiele!
pozdrawiam
Kasia

28

to byla pierwsza ksiazka w moim zyciu ktora przeczytalam tak szybko-zaraz potem ogladnelam film-i podzielilam sie tym wszystkm z innymi-grozila mi poprawka z fortepianu- studjuje na Akademii muzycznej- ale w cudowny sposob zaliczylam egzamin nawet dobrze-opanowalam roczny program w zaledwie 4 dni- moja profesor nie mogla tego zrozumiec-choc nie wiem czy ten egzamin byl wiekszym szokiem dla niej czy dla mnie. NAPRAWDE MOZEMY WSZYSTKO!!! Mysle-wiem z wlasnego otocznia ze to co najbardziej nas hamuje to ludzie dookola-ich krytyka, brak wiary w nasze postepy ze strony nauczycieli czy rodziny. beznadziejene nastawienie do swiata. Dlatego moze warto sie jakos zintegrowac:) gdyby tak moc miec wokol siebie tylko ludzi zyjacych sekretem zycie bylo by o tysiac razy latwiejesze:) chcacych podjac temat odsylam do maila- odpisze na kazda wiadomosc:) pozdrawiam was wszystkich:)

29

Wczoraj przeczytałam tą książkę i jest bardzo pozytywna. Gdy ją czytałam uśmiechałam się sama do siebie i wyobrażałam rzeczy które chciałabym mieć.
Gorzej idzie mi z wizualizacją.
Kto z Was wdrążył wszystkie rady? Codziennie staracie się poświęcać czas specjalnie na np. wizualizacje, czy już stało się to Waszym nawykiem?
pozdrawiam gorąco :)

30

@Marta: codziennie tego nie robię. Ale przydaje się, gdy zaczynam nakręcać się na negatywne emocje i widzę świat w czarnych barwach – myślenie o celu, który chcę osiągnąć, ale głównie pod kątem jak się bedę wtedy czuł, pomaga.

Po książce czas na film :). Bardzo wizulanie to wszystko opisuje ;).

W tej chwili mój domowy gabinet obwieszony jest zdjęciami tego, co pokazuje i przypomina mi, o tym, co chcę osiągnąć. Bardzo fajnie działa jako przypominacz.

31

Film dobrze zrobiony, ale nic nowego nie odkrywa. Ksiazke przegladalam-zachwycona nie jestem. Zaczac mozna od “Sekretu” jesli nie slyszalo sie/nie probowalo wczesniej jak dzialaja afirmacje badz dekrety afirmacyjne.
Praca z przyciaganiem, wizualizacja i afirmacjami znalezc mozna w necie-cudowny portal polecam np, artykuly i forum dyskusyjne o afirmacjach. (www.cudownyportal.pl).
Podstawa jest przekonac nasza podswiadomosc, ze zaslugujemy na to i ze bedzie to pozytywne i bezpieczne.

32

Po okolo 6 latach wiary w prawo karmy, ktore jest czyms troszke podobnym oraz w roznorakie afirmacje powiem jedno – placebo.
Podobnie jest z horoskopami, jak napisza o nas cos dobrego to “zgadza sie” ;)

33

@wraithc88: możesz napisać coś więcej?

Efekt placebo jest fascynujący. Jak się ktoś uprze to powiąże to prawem przyciągania :) – chory uzdrawia się, bo wierzy, że lek go uzdrawia.

Nie szkodzi i działa pozytwnie na człowieka – dla mnie akceptowalne.
Jestem ciekaw, bo nie do końca rozumiem twoją wypowiedź, czy jesteś “za” czy “przeciw”, w dyskusji dotyczącej Sekretu

34

A czy próbowaliście wykorzystać sekret w celu przyciągnięcia miłości, wymarzonego partnera, albo w celu poprawy relacji z ludzmi. Zastanawiam się czy macie w tym jakieś doświadczenie….

35

@Agnieszka_ak: ja mam takie doświadczenia.
Uwierzyłem w siebie, postawiłem sobie “cel”, nastawiłem się pozytywnie, zacząłem działać, i dzięki temu od pół roku jestem z fantastyczną dziewczyną :)

Poszedłem za ciosem i postanowiłem sobie, że znajdę sobie ciekawą, dobrze płatną pracę. Co się okazało? Kilka dni temu dawno nie widziany znajomy do mnie napisał, że ma dla mnie bardzo atrakcyjną ofertę zatrudnienia. Za 3 dni mam spotkanie z jego szefem, zobaczymy co z tego wyjdzie…

36

Ja w takie cos nie wierze ale polecili mi ten film jestem w trakcie sciagania jak obejrze to napisze jak na mnie to zadzialalo. Mam 19 lat kreci mnie tylko jaranie Mery:) kcham ja w zyciu mialem juz duzo klopotow chcial bym wszystko naprawic mam nadzieje ze ten film mi pomoze!!!

37

wiecie moze jaka jest nazwa tej ksiazki / kto ja napisał i gdzie ja mozna dostac w necie / ?/

38

@GILU: to czekamy na opis dzialania. Mam nadzieje, że z tym “tylko jaranie Mery” trochę przesadzasz. Jest więcej rzeczy, które mogą kręcić, z opinii specjalistów-praktyków którą słyszałem ostatnio w TOK FM, dużo lepiej farmakologia i inne takie Mery. Zdecydowanie polecam zintensyfikować poszukiwania.
@Bartosz: Ksiązka to po prostu “Sekret”, autor: Rhonda Byrne, a jak wpiszesz w google to znajdziesz ją w prawie każdej internetowej księgarni

39

Lucky man napisz coś więcej o tym jak przyciągnąłeś swoją dziewczynę, jak dlugo to trwalo, twoje wizualizacje i czy rzeczywiście czułeś, że ją masz? Napisz prosze co mogloby mi pomóc… Ja już mam kilka sukcesów związanych z sekretem, jedynie w życiu uczuciowym coś mi nie wychodzi….

40

Witam!
Podajcie mi link z filmem wraz z polskimi napisami.
Pozdrawiam

judo_filip@wp.pl

41

Agnieszko, zanim Ci odpowiem, odniosę się jeszcze do samego filmu :) zirytował mnie sposób przedstawienia “the secret” w stylu: “pomyślę o czymś, to coś się od razu pojawi”. A gdzie działanie? Aby do czegoś w życiu dojść, należy przede wszystkim działać, pracować, zmieniać – czasem bardzo długo, zanim ujrzymy rezultat. Ważne, aby cały czas mieć przed sobą wizję, która nas będzie motywować. Banały? Owszem. Ale tych banałów zabrakło.

A co do “przyciągania dziewczyn”, tak w dużym skrócie: w moim przypadku realizacja mojego marzenia trwała rok. Rok ciężkiej pracy nad sobą, swoim charakterem (moje zdolności towarzyskie były bardzo niewielkie). Okres przede wszystkim pełen upadków a nie wzlotów, nauki na własnych i cudzych błędach. Ważne było samozaparcie – były chwile, kiedy po prostu stwierdzałem, że jest beznadziejnie. Ale udało mi się “wyhodować” w sobie wewnętrzny głos, który mówił do mnie wtedy: “rusz tyłek i do roboty, koniec użalania się, go, go go!”.

Pozdrawiam

42

@LuckyMan: dzięki, dzięki, dzięki za ten komentarz. Bez działania wizja nie na wiele się zda. Gratuluję wytrwałości i życzę wiele szczęścia :D

43

Witam wszystkich.

Film rzeczywiście napawa optymizmem, realizacja została świetnie zrobiona. Nie znam się tak dobrze na tej branży ale według mnie jest to jeden z najlepszych filmów jakie zostały kiedykolwiek zrobione i udało mi się je obejrzeć – pochwalam twórców.

Od samego początku podchodziłem sceptycznie do treści. Film zawiera bardzo dużo ogólników przez co chwilami czułem się jak na terapii grupowej. Myślałem, że skoro nie można zidentyfikować w dzisiejszym świecie “złotego środka” to tym bardziej “przyciąganie” nim nie będzie. Przecież każdy z nas jest indywidualnością, nie ma takiego “prawa”, które miałoby zastosowanie dla szerokiego grona ludzi. Tutaj jednak nie chodzi o prawo ale o samą realizację czy raczej zastosowanie – dla mnie to był klucz.

Nadszedł taki moment kiedy starałem się stosować to prawo – robię to do tej pory. Mimo to, że czasami czuję jakbym oszukiwał własny umysł staram się jak najdłużej pozostawać w świecie zmaterializowanych przeze mnie myśli. Problem pojawia się jednak przy powrocie z tego pięknego świata do rzeczywistości – pojawia się złość, gniew, myśli znowu wracają na swój rzeczywisty tor. To wygląda na błędne koło…

Dlaczego? Najtrudniej jest uwierzyć i rozpocząć działanie. Na tym etapie to już jest kwestia ćwiczeń, przestawienia myślenia. Sposób już nie może być ogólnikiem, jest charakterystyczny dla każdego z nas.

Napisałem swój komentarz żeby troche nakreślić to co przedstawia film w moim osobistym odczuciu. Dla mnie cały czas fundamentalną rzeczą jest zrozumienie tematu, do tej pory pozostało kilka niewyjaśnionych kwestii m.in wizja Boga i pojęcie wewnętrznej harmonii.
Chciałbym również żeby użytkownicy trochę poważniej spojrzeli na “przyciąganie”. Fakt, jest to pewnego rodzaju zabawa ale czy rozumiecie na czym ono polega? Czy potraficie odnaleźć w tym wszystkim Boga jako siłę sprawczą? Czy zastanawiliście się kiedyś nad tym czy Wasze myśli są w harmonii z Waszym życiem? Chętnie poznałbym Wasze zdanie.

Pozdrawiam

44

Macie jakies przykłady pracy z Sekretem? czy mozna przyciagnac do siebie konkretna osobe? i jak to zrobic? pozdrawiam

45

maggie -> to o co pytasz zostało bardzo przystępnie przedstawione w tym filmie ;p a jeśli chodzi o przykłady pracy z sekretem to na prawdę nie trzeba się dużo naszukać żeby coś znaleźć w Googlach. Pozdrawiam

46
student podczas sesji w potrzebie
Listopad 30th, 2008 at 3:32 pm

proszę jakiegoś człowieka dobrej woli o wrzucenie raz jeszcze linka z The Secret, możliwie z polskimi napisami i nie na rapidshare (polecam speedyshare.com) będę bardzo wdzieczny

47

Znam tematyke sekretu i stosuje ja od jakiegos czasu z powodzeniem, na poczatku myslelem ze to jest jakas bajka, na szczescie sie mylilem. :) Prawo przyciagania to jest dla mnie cos co kazdy z nas uzywa, tylko zazwyczaj nieswiadomie i zazwyczaj niestety przeciw sobie… Jego dzialanie jest obecne wszedzie, bo to sa sily z ktorymi sie rodzimy, ale w wiekszosci bez nich umieramy… A przeciez wystarczy po otwarciu rano oczu usmiechnac sie szczerze. :)
napisz jak chcesz abu1999[at]o2.pl

48

a nie jest czasami tak ze jak skupiamy na czyms swoja uwage to dzieje sie na odwrot? dzieje sie tak bo myslimy jak TO ma sie odbyc, a nie o koncowym rezultacie. pytanie tylko jak przestac rozmyslac o TYM czego sie nie ma, tylko czekac na spelnienie.
pozdrawiam

50

@Angel: jak najbardziej :), zapraszam tutaj .

51

obejrzałam…

i co do zasady zgadzam się z prawem przyciągania, które rozumiem jako efekt nieustannego i świadomego wprawienia się w stan akceptacji a także podtrzymywanie tego stanu
sekret to żadna magia – raczej znane i praktykowane od tysiącleci afirmacje w oprawie niesamowitości – chwyt marketingowy???

rezultat prawa przyciągania polega na wyczuleniu człowieka na pozytywne aspekty życia a ignorowaniu tych hamujących i negatywnych; i bardzo dobrze…

mnie pasuje ” always look at bright side of life” by MPthn

52

Więc jak to naprawdę jest z prawem przyciągania.

Po pierwsze: bzdury, ale….

Sama myśl o czymś co chcemy nie da nam tego – to byłoby piękne, ale niestety życie to nie bajka!
Dlaczego “ale”?
Myślenie pozytywne napewno nam da moc do działania, robienia czegokolwiek, wyznaczania celów ble ble ble. A działanie jest tym co może nam przynieść na tacy to czego pragniemy. Myślenie to jeszcze nie działania. Pzdr dla racjonalnie myślących. Stoger

53

Jeszcze jedno: Gdybym był milionerem mógłbym powiedzieć “Daję milion złotych każdemu kto udowodni działanie “secretu” Jak narazie mogę dać tysiąc złotych :)

54

@Perdono vel. Stoger: to proponuje zwizualizuj sobie, że jesteś milionerem i wtedy zgarniesz tego tysiaka ;). Samo myślenie nie wystarczy, zgoda. . Działanie, działanie i jeszcze raz działanie, to klucz do wszystkiego. Ważne, żeby z głową.

55

powiem jedno, kazdy wierzy w to co uwaza za sluszne prawda? z reguly katolikow nie tepi sie za to, ze nimi sa. dlatego PERDONO, nikt nie zmusza cie zebys ten przekaz wzial sobie do serca wierz w to co twoim zdaniem jest sluszne..ale tez szanuj zdanie i wybor innych..pozdrawiam serdecznie idacych ta droga;)

56

Hej. Też zetknąłem się z prawem przyciągania najpierw przez film później przez książkę. I chce wtrącić troszkę swojego punktu widzenia. Długo zastanawiałem się nad tym zagadnieniem i długo nie wiedziałem co o nim tak naprawdę myśleć. Z jednej strony mój niezbyt wierzący, dość cyniczny i bardzo racjonalny umysł podpowiadał mi, żę to jedna wielka lipa. Ale, że znajdowałem się na zakręcie życiowym i potrzebowałem jakiejkolwiek nadziei na zmianę trwającej sytuacji, tak więc jak każdy tonący złapałem się brzytwy. Dziś po już ponad roku od odkryciu tego fenomenu uważam, że coś w tym jest. Nie mowie o bezgranicznym wyznawaniu law of attraction bo na takim bezgranicznym wierzeniu sie przejechalem na początku mojej drogi z prawem przyciągania. Ponieważ jeśli każdy podda się temu bez żadnej krytyki to najprawdopodobniej przy pierwszej porażce odczuje ogromne rozczarowanie i ból i szybko o sukcesie zapomni. Nieliczni (tak jak ja) przypomną sobie o nim kiedy opadnie żal i smutek. Dlatego dzisiaj bogatszy w doświadczenia uważam , że warto wizualizować sobie swoje sukcesy, tylko troszkę z głową. Z jednej strony nie zaszkodzi jeśli istnieje ta magiczna siła, a jeśli nie istnieje to pozytywne myślenie i posiadanie (i oczywiście wizualizacja) marzeń zawsze nastraja do działania. I tu właśnie przejdę do wspomnianego zachowania głowy i zdrowego rozsądku. Mówie tu o przejściu do dzialania, tak jak nie zaszkodzi wizualizować sobie swoich celów w nadziei, że law of attraction dziala naprawdę tak nie zaszkodzi także działąć na wszelki wypadek gdyby prawo nie chciało zadziałać. Myśl, że połączenie tych dwóch idei daje gwarancję oszałamiającego sukcesu. Więc do roboty! Z wizualizacja w umyśle i konsekwencją w działaniu!!! P.S. Polecam przeczytanie książki Secret dla treningu umysłu, ale jesli chcecie poprawić swoją mobilizację i nabrać motywacji do działania poczytajcie książki Anthony’ego Robbins’a. Pozdrawiam.

57

pss. Przepraszam za błędy i literówki. Troszkę za szybko pisałem i później trochę za szybko wcisnąłem “Submit Comment”. :]
Pozdrawiam jeszcze raz.

58

A jeszcze jedno. Polecam obejrzeć też film “Teoria Kwantowa” (org. “What The Bleep Do We Know”). Film nawiązujący w pewnym stopniu do sekretu. Występuje w nim chociażby znany z sekretu fizyk kwantowy dr Fred Alan Wolf.
Dobra to by chyba było już wszystko co moglem napisać. Nie przynudzam już więcej.

59

lordjakub, mogę Ci łatwo wytłumaczyć dlaczego na samym początku swojej drogi z prawem przyciągania “przejechałeś się’ – po prostu miałeś wątpliwości, po prostu nie wierzyłeś, a raczej Twoja podświadomość nie do końca wierzyła, a rzecz polega na tym aby uwierzyć i zaufać, i nie mówię tak dlatego, że mi się rzeczywiście wszystko udaje od kiedy żyję z Secretem, ale zdaję sobie sprawę, że nie udaje mi się tylko dlatego, że pomimo tego, że ciągle myslę, że jest super, mam duzo kasy, wszystkie moje sprawy układają się rewelacyjnie, gdzieś w moim umyśle, jak echo, powstaje myśl wręcz odwrotna, dlatego wszystko idzie mi wolniej, ale wciąz i wciąz powtarzam sobie – jest cudownie, i tego się będę trzymać…

aaa i nie zapominajcie o wdzięczności, bo w życiu z Sekretem najważniejsza jest wdzięczność, która właśnie wiąże się z tym, że w swoim umysle macie tak funkcjonować jakbyście mieli już wszystko, czego pragniecie – stąd wdzięczność za to, budźcie się rano i mówcie dziękuję.

a wszystkim zainteresowanym polecam forum : sekret życia w obfitości – tam znajdziecie ludzi, którzy Secret stosują na co dzień i opisują tam swoje doświadczenia

pozdrawiam, kasia

60

Całkiem przypadkiem tutaj trafiłam, ale wcale nie żałuję, a nawet jestem wdzięczna, bo tego właśnie potrzebowałam…bodźca do zmiany w moim życiu. Mam nadzieje, że będę potrafiła wcielić ten “Secret” w moje życie. Teraz z perspektywy czsu i po obejrzeniu tego filmu stwierdzam, że w każdym z nas istnieje potencjał, ale nie każdy potrafi go wykorzystać. Tak samo jak sytuacje i możliwości, które nam się nadarzają – nie zawsze je dostrzegamy i potrafimy z nich skorzystać. Poza tym mam takie wrażenie, że podświadomie wiedziałam już o tym wszystkim, ale zatrzymałam się gdzieś w miejscu i nie potrafiłam iść dalej. Dziękuje jeszcze raz za możliwość obejrzenia tego filmu, który sprawił, że mam teraz większą świadomość samej siebie i otaczającego świata.

61

Odnośnie filmu i jego przesłania to uważam, że wszystkie wskazówki zawarte w nim odnosza się nie do religii, jakiegoś boga czy guru, ale tylko i wyłącznie do logiki. Kto zroumiał to przesłanie będzie wiedział o co chodzi :)

62

Film jest fajnie skonstruowany. Wielokrotnie przekonałem się i zacząłem sobie zdawać sprawę, ze teoria na prawdę działa. Mimo, że otoczona magią sprowadza się do działania naszego umysłu.

63

Popłakalam się na napisach , cudowny film, najpierw miałam książkę, szukałam filmu aby go obejrzeć, a po drodze zanim kupiłam książkę spotkałam osobę ktora używa sekretu. Od kad pamietam szukalam takiego universum, ciagle szukałam tego złotego srodka zbierałam wszystkie doswaidczenia aby natrafic na to co już miałam i czego juz od czasu do czasu doswaidczałam, a teraz wiem ze odpowiedz na kazde pytanie mam w sobie, wszytstko zalezy ode mnie……… mam odpowiedz na wszystko …………….. to jest to :))))) moje życie się zaczyna ……… i życzę każdemu z Was aby Wasze życie było takie jakiego pragniecie ……….
Niech dobro i slońce bedzie z Wami :)))))

64

Witam wszystkich bardzo serdecznie!!
Dostałam książkę od przyjaciólki i tak bardzo mnie zaintrygowała, że postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej! Tym sposobem natrafiłam na Wasze wypowiedzi i informację o filmie!!
Czy ktoś z Was może mi podać link do tego filmu z napisami albo najlepiej z lektorem?!
Będę ogromnie wdzięczna!!!!!!!
Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia!!

Beata

65

@Beata: pronuję zajrzeć tutaj . Sekret działa lepiej jak się ma oczy szeroko otwarte ;)

66

“tutaj” zaglądałam już wcześniej, ale za każdym podejściem pokazuje mi się napis ”EMBEDDING DISABLED BY REQUEST”!!
Mimo wszystko bardzo dziękuję za odpowiedź bo nie sądziłam, że ktoś mi spróbuje pomóc.
Dziękuję, liczę jeszcze na pomoc i serdecznie pozdrawiam.

67

MAM!!! Jeszcze raz dziękuję!! Brakowało mi jednego z programów!!
DZIELMY SIĘ SZCZĘŚCIEM!!! TO NAJWIĘKSZA SIŁA ŁĄCZĄCA WSZECHŚWIAT-ŁĄCZĄCA NAS WSZYSTKICH!!

68

@Beata: super, że działa. Skoro nie liczyłaś, że ktoś pomoże, to po co pisałaś ;). Polska wersja Sekretu – Mówisz i masz ;)

69

Ja własnie czytam książke sekret i niestety jestem od zawsze sceptycznie nastawiona do takich rzeczy, ale w sekret uwierzyłam. Tylu ludzi pisze że to prawda i nawet z naukowego punktu widzenia! Ale mój problem jest taki, że cały czas w mojej podświadomości oddzywa się głosik ” bujda jakaś totalna…” :( nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, aby w moim życiu mogły zajść zmiany na lepsze, bo jak na razie to mi nic nie wychodzi :( Bardzo proszę o jakąś radę, najlepiej coś prostego co mi udowodni że to wszystko prawda, abym mogła z całego serca w to uwierzyć :) Bo nawet przyciągnięcie czegoś małego mi nie wychodzi… Mam nadzieję, że przełamie swój sceptycyzm abym mogła zmienić to i owo :-)

70

Powinnaś zacząć od małych rzeczy, np. od bardzo popularnego “piórka”, wyobrażaj sobie, że znalazłaś takie swoje wymarzone, jaki ma kształt i kolor, im mocniej będziesz je “odczuwać” i widzieć w swojej wyobraźni, tym szybciej znajdziesz je naprawdę, a potem to już tylko większe rzeczy możesz “przyciągać”. No i pamiętaj o wdzięczności, dziękuj za wszystko co masz i co chcesz mieć, czuj się tak jak byś to już miała, to wspaniałe uczucie, uwierz mi , widzieć siebie w swoim wymarzonym domu czy z wymarzonym ukochanym…i dziękować za spełnione marzenia
Życzę powodzenia, kasia

71

Dziękuję bardzo za radę :) Na pewno skorzystam. Będę tak długo myśleć o moim piórku aż się pojawi. Mam nadzieję, że mi się to uda. W końcu ,podobno wiara czyni cuda! Więc uwierzę we własne siły. Życzę powodzenia wszystkim innym początkującym :D

72

Piorko???????????

Bo padne

73

Możesz padać, nie musisz żyć wg Secretu…

74

@kasia: wyjaśniliśmy sobie trochę z Czesławem w komentarzach pod innym wątkiem Postanowienia 2008

A twoje słowa to święta racja. Niech każdy wierzy w co chce. To prawda, że Sekret jest kontrowersyjny bo jest na granicy rozwoju osobistego i ezoteryki. Na tyle blisko, ze może być różnie interpertowany. Natomiast wiem, że ten film skłonił wiele osób do myślenia. W tym też mnie i jestem bardzo wdzięczny, że na niego trafiłem.

Odpowiadając częściowo na krytykę Sekretu.

Na co dzień zajmuje się tematami stricte biznesowymi i nie wyobrażam sobie, że na moim szkoleniu skierowanym do firm opowiadam o Sekrecie i o prawie przyciągania ;). Po prostu temat za bardzo na granicy dla większości pragmatycznie myslących osób. Dla tej grupy to podejście musi być podane inaczej.

Sekret miał być skierowany do masowego odbiorcy i tak został zrealizowany. Gdy zajrzeć pod otoczkę z lampą Alladyna, wszechświat reagujący na myśli etc. (tutaj naukowiec wypowiadający się jako autorytet jest dla mnie najsłabszym elementem filmu, lepiej, żeby go nie było, bo ta próba naukowego udowodnienia rodzi największy sprzeciw) to widać pod spodem techniki NLP, podstawowe zasady, którymi kierują się ludzie realizujący swoje marzenia i zamierzenia. W dodatku podane w prostych 3 krokach, od których trzeba zacząć!

Jestem pewien, że wiele osób, które trafi na Sekret zacznie myśleć o swoim życiu i sięgnie po więcej tematów rozwoju osobistego. To jest dla mnie wartość nie do zaprzeczenia.

Kilka słów do bezkrytycznych orędowników Sekretu: wrzućcie na luz :). Do tej koncepcji też trzeba złapać dystans, żeby nie przerodziła się w fanatyzm. Dyskutujcie z krytykami, bo to wiele wnosi, daje inny punkt widzenia.

Pozdrawiam wszystkich niezależnie od sekretowej orientacji ;)

75

Masz rację do wszystkeigo trzeba mieć dystans, przeczytałam “Naukową metodę wzbogacania się” i przeczytałam Sekret, i do mnie akurat bardziej przemówił ten drugi, być może własnie ze względu na ten “bajkowy charakter”. Zdaję sobie jednak sprawę, że należy zrozumieć sens Sekretu, że nie można naiwnie wierzyć, że mają zacząć dziać się cuda. Ja jestem wielką optymistką i chyba nie musiałam za bardzo zmieniać swojego sposobu myslenia, choć z drugiej strony wiem, że wiele zdarzeń w moim życiu, wiele złych zdarzeń, niepowodzeń “przyciągnęłam” swoimi myslami, że coś się nie uda, że się źle skończy. Dlatego dziś już to wiem i staram się tak mysleć, żeby to co tym razem wywołam swoimi myslami było dla mnie dobre i najlepsze, staram się szukać miejsc (blogów, forów tematycznych) gdzie mogę wzbogacać siebie, gdzie są ludzie, którzy tak jak ja nie chcą swojego życia “po prostu” przeżyc.

76

Przeczytałem Sekret jakiś czas temu, niedawno obejrzałem także film. Od pewnego czasu nieśmiało starałem się postępować według jego wytycznych. W praktyce b. krótka medytacja, wizualizacje itp jednak bez narzuconej częstotliwości. Postanowiłem sobie, że chciałbym mieć nowy samochód:)(tak płytkie, wiem), przez pewien czas wizualizowałem sobie coś takiego i…. mam nowy, prosto z fabryki. Firma, w której pracuje postanowiła, że ja go dostanę. Co dziwne dotarło do mnie to ostatnio jak wieczorem wracałem do domu, bo w momencie , gdy dowiedziałem się, że go dostanę nawet nie pomyślałem o “sekrecie”.Od razu przypomniałem sobie gościa z filmu, który marzył o wielkim nowym domu i dopiero, gdy już w nim mieszkał zdał sobie sprawę, że doszedł do tego na czym mu tak bardzo zależało. W podsumowaniu: na pewno trzeba zachować pewien dystans, ale czemu nie spróbować – polecam każdemu – sam będę dalej szedł tym torem zwiększając częstotliwość i intensywność. Każdy zrobi jak uważa. Ja dam znać za jakiś czas czy ta technika sprawdza się permanentnie:) Pozdrawiam wszystkich gorąco!Marcin

77

Zazdroszczę, wam się udaje :) Życze jednak dalszych udanych spraw. Kiedy jednak w życiu zdarza się wiele przykrych i trudnych rzeczy to ciężko być skrajnym optymistą. Trzeba mieć dużo samozaparcia i bardzo silną wolę, aby Sekret mógł zadziałać.

78

witam wszystkich. po przeczytaniu powyższych wypowiedzi odniosłam wrażenie, że każdy szuka tutaj najpierw jakiegoś dowodu spełnienia marzeń za pomocą wiary u innych ludzi aby samemu móc w to uwierzyć… hmmm tylko dlaczego zamiast zastanawiać sie nad sensem i wiarygodnością sekretu nie spróbujecie wtedy marzyć i wierzyć ze sie spełni, stracicie mniej czasu…to tak jakby wiara kosztowała i człowiek boi sie spróbowac uwierzyc ze sie spełni bo sie rozczaruje. ten strach niweluje wiare, ktora nic nie kosztuje… moja przygoda z prawem przyciagania zaczela sie bardzo dawno, jeszcze jak byłam dzieckiem, a mam dzis 24 lata. pamietam ze moj kuzyn dostal w prezencie ksiązke o prawie przyciagania a mi dzieciakowi utkwiły zapisane tam tresci o zdobyciu pieniedzy, których brakowało mojemu kuzynowi i pewnie na tym mu zależało… na pare lat zapomniałam o tym wszystkim , dopóki nie weszlam w wiek dojrzewania i jak to zwykle bywa – zaczełam marzyc o chłopcu. zwykłe marzenie i tesknota dziewczyny za ” chodzeniem z kims”. wtedy pamietam przypomnialam sobie te ksiązke i sens w niej zawarty ” uwierz a dostaniesz” i postanowiłam bardzo sie skupić na myslach o chłopcu, spacerach z nim itd. i w przeciagu paru miesięcy spełniło sie moje marzenie, pamietam to jak dzis , zobaczyłam go – spojrzałam mu w oczy i czułam ze to własnie moje mysli go przyciagnely, niesamowite uczucie. fakt faktem bylismy ze soba półtora roku, ale jak póżniej sobie przemyśłam – był to efekt zbyt ogólnych marzen na temat wymarzonego chłopca . Pare lat później postanowiłam spróbować jeszcze raz , tyle ze teraz miały to być bardzo konkretne marzenia i mysli, we wlasnej głowie stworzyłam sobie wizerunek idealnego faceta, czułego, miłego, który mnie bedzie kochał a ja jego itd. każdy szczegół był dopracowany i tak w kazdej wolnej chwili zatapiałam sie w tej wizji przez pare miesiecy, swoją wizje zapisalam nawet na kartce papieru i nosiłam w portfelu… I spełniło sie! spotkalam na swojej drodze mężczyzne, z którym dzis jestem i jest dokładnie taki jak sobie wymarzyłam, ma wszystkie cechy jakie chcialam zeby miał, i nawet obejmuje mnie tak samo jak to sobie wyobrażałam. to naprawdę działa, lecz warunek jest taki ze wtedy kiedy chcesz czegos i zaczynasz o tym marzyć to postaraj sie to zrobić tak jakbys stworzył sobie inny odrebny swiat z tego marzenia, tak jakbys wchodził do pieknej krainy i marzył… ale uważaj na treść tych marzeń, bo każde niedopowiedzenie i każda nasza zachlanność także sie spełnia a wtedy mozemy sobie wymarzyc to czego nie chcieliśmy.teraz staram sie pracować nad innymi celami, jakie chce osiągnąć. zycze powodzenia i nie marnujecie czasy nad zastanawianiem sie czy t oma sens , po co tracic czas na niewiarę, ktora tylko i wyłacznie nastawia negatywnie i oddala od spełnienia marzeń, uwierzcie i sami sie przekonajcie! Powodzenia

79

@malwina: wiara nie jest modna w dzisiejszych czasach. Dzisiaj niby trzeba mieć dowody. Nauczyliśmy się przez lata wierzyć tylko w to co niesie ze sobą cywilizacja i jakiś anonimowy naukowiec powiedział, że to działa, a nie możemy tego nawet sprawdzić.

Zgadzam się z Tobą, że to szczera wiara w powodzenie pozwala je osiagnąć. Samospełniająca się przepowiednia. To akurat istnieje też w ekonomii – wystarczy popatrzeć na zmianę od megahossy do kryzysu. Wszystko w głowach ludzi przekłada się na realną gospodarkę.

Ja tam wierzę w to, że wizualizacje i prawo przyciągania działa, bo na długo przed sekretem właśnie tak intuicyjnie pogramowałem sobie moje osiągnięcia. Natomiast to jak bardzo ktoś chce uwierzyć to już sprawa indywidualna.

I zwróciłaś uwagę na bardzo ważną sprawę: czasem spełnia się nam zbyt dosłownie to czego chcieliśmy i okazuje się, że trzeba sobie trochę zmodywifkować nasze wyborażenie o tym, czego tak naprawdę chcieliśmy. No ale to już kwestia precyzji oczekiwań.

Jak teraz ktoś te wypowiedzi przeczyta to nie ma siły, żeby nie pomyślał, że to jakaś sekta ;)

80

Mariusz z tą sektą to masz rację ;) Kilka lat temu, kiedy spadło na mnie wiele różnych problemów, nie powiem, że nie z mojej winy i nie powiem również, że sama ich do siebie nie przyciągnęłam (jeszcze niestety nie wiedziałam o istnieniu Sekretu i Prawa Przyciągania) szukałam na pewnym forum sposobu na odczynianie uroków, bo już myslałam, że ktoś na mnie rzucił urok, i podałam swojego maila. Rzeczywiście ktoś się do mnie odezwał, ktoś nawet mi radził i od tego czasu regularnie od kilku lat otrzymuję zapytania o ten sposób. Wtedy zawsze, odkąd już poznałam Prawo Przyciągania, odpisuję, że polecam książkę Sekret i sposób na zycie w niej zawarty i czuję się własnie tak jak bym namawiała kogoś do wstąpienia do sekty…
Ale za tą sektą to ja jestem bardzo na TAK :)

81

Dopóki nie będzie składania ofiar to jest tego typu działalność nie będzie sekciarska, luzik:)

@mariusz – chciałem skonsultować z Tobą jeden “case” – rozumiem, że na prywatny adres można Cię zaatakować?:)

Pozdro4all

82

Również polecam każdemu ta książkę! Bardzo wpłynęła na moje życie… pozytywnie!

83

Witam.

Chciałbym dodać coś od siebie.
Po przeczytaniu “The Secret’ i obejrzeniu filmu, stwierdziłem że to chyba najlepsza ksiazka i film na ten temat, na pewno robi wrazenie.
Tak myślałem dopóki nie przeczytałem książek Esther I Jerrey Hicks “Proś A Będzie Ci Dane’, “Prawo Przyciągania” i inne. Są to zdecydowanie najlepsze książki na jakie do tej pory trafiłem. Autorka posiadła możliwość komunikowania się z osobami z Nie Fizycznego wymiaru (nazywanymi przez nas duchami). To one przekazuję jej cenne informacje. Książki bardzo wiarygodne bo któż jak osoby które znajdują się w tym wymiarze z którego my również pochodzimy i do którego wrócimy, może wiedzieć więcej na temat uniwersalnych praw życiowych.
Do tej pory przeczytałem wiele książek na ten temat które przekazują to samo że my sami kształtujemy naszą rzeczywistość ale nie do końca przez nasze myśli ale przede wszystkim uczucia. Myśl pozytywna musi wzbudzić w nas pozytywne uczucie wdzięczności, radości z tego że to otrzymujemy i posiadamy, tylko wtedy to otrzymamy. Musimy wyzbyc sie żalu, zazdrości, poczucia braku, bezilności. Jeżeli myslimy o czymś uporczywie i bezgranicznie wierzymy w to, i jeżeli koncentrujemy sie na poczuciu radości oraz scześcia z otrzymywania tego to na pewno to otrzymamy. Jeżeli jednak myślimy o czymś uporczywie a jednocześnie gdzieś wewnętrznie koncentrujemy się na braku tego czegoś to nie możemy tego otrzymać.

84

No tylko mi prosze powiedz jak się do końca wyzbyć tego uczucia braku? Bo jeśli nie mam pieniędzy na rachunki to jak mam o tym nie myśleć? Albo jeśli brak mi sił aby przebiec 10km to jak o tym nie myśleć skoro nie mogę? Nie tak łatwo jest stosować te wszystkie prawa i prawdy. Jeżeli w ogóle jest to możliwe…

85

@Gosia: Jak długo trzeba myśleć o tym, że nie mam pieniędzy na rachunki, żeby je mieć? Jak długo mam myśleć, że nie mam siły na 10 km biegu, żeby dobiec?

W obu przypadkach to ślepa uliczka. Mechanizm jest mniej więcej taki:
Krok 1: ocena stanu obecnego – coś jest nie tak
Krok 2: opisanei stanu docelowego – jak chcę, żeby było
Krok 3: wypracowanie działać prowadzących od stanu obecnego do docelowego.

Wiele osób utyka w kroku 1-szym. Sekret bardzo fajnei opisuje krok 2. Krok 3 i działanai jakie należy podjąć wychodzi dużo łatwiej jeżeli wiemy dokąd zmierzamy.

Jeżeli po drodze skupiasz się tylko na stanie obecnym to nic z tego nie wyjdzie. Nie jest proste pozbyć się tego uczucia “ale przecież tego nie mam”. Łatwiej to przychodzi, gdy już wiesz gdzie zmierzasz i działasz. Wtedy wiesz, że poruszasz się w kierunku światła.

86

Przeczytałam wiele książek na temat pozytywnego myślenia ale po obejrzeniu filmu stwierdziłam, że jest to kwintesencja wszystkiego. Książkę także przeczytałam i uważam że jest świetna. Myślę, że wszyscy powinni przeczytać książkę lub obejrzeć film a co z tym dalej każdy zrobi to już jego sprawa.

A co do pesymistów powiem tak – po przemyśleniu niektórych wydarzeń z mojego życia stwierdzam że prawo przyciągania działa. Bardzo dobre i prawdziwe jest zdanie, że nie jest istotne czy człowiek spadający z dachu budynku jest dobry czy zły prawo przyciągania działa w obu przypadkach tak samo boleśnie.

Pozdrawiam wszystkich

87

@Edyta: ostatnio spotkałem się w wielu miejscach z mocną krytyką pozytywnego myślenia i optymizmu. Chyba czas najwyższy coś na ten temat napisać :).

Zgadzam się z twoim zdaniem “co z tym dalej każdy zrobi to już jego sprawa”. I to dotyczy każdej wiedzy i narzędzia. Zawsze, zawsze trzeba włożyć wysiłek w dostosowanie go do siebie.

Pozdrawiam

88

Witam wszystkich mam na imię Adam i mam 24l ja również przeczytałem i obejrzałem Secret i od czasu do czasu zdarza mi się ponowne obejrzenie:) powiem wam że się zmieniłem inaczej patrze na różne sprawy,powiem wam że odkryłem secret jakieś 5mies. temu od tego czasu przeczytałem jakieś ponad 20 książek na te tematy,ale najlepsze jest to że nigdy nie lubiłem czytać przez te 5 mies.przeczytałem więcej książek niż przez całe życie przedtem nie wyobrażałem sobie siebie z książka wręcz przeciwnie myślałem kurde jak to można siedzieć nad tymi książkami:D teraz to lubię lubię tą tematykie polecam wam przeczytanie książek Josepha Murphy “Potęga Podświadomości”Pokonaj Lęk i obawy”Zdobądź Bogactwo i Odnieś sukces”itp.:)fajnie że znalazłem to forum gdyż widzę że jest więcej ludzi których to interesuje tak jak i mnie:)osobiście nie znam nikogo kto się tym interesuje oprócz mojej siostry i kuzynki od których moja droga w tym kierunku się zaczęła i chętnie poznam nowych ludzi o podobnych poglądach zapraszam to mój mail tom314@vp.pl pozdrawiam.

89

@Adam: to już jeden pozytyw sekretu widać – wzrost czytelnictwa ;). Jak przekładasz czytanie na działanie?

90

Witam,
Mam sporą wiedzę teoretyczną,lecz przełożyć to na działanie jest
trudniej.
Cały “Secret”poznałem w styczniu tego roku,od tego czasu dużo się
nauczyłem i staram się wprowadzać “Go”w życie lecz z praktyką jest
troszkie trudniej.
Wydaje mi się że ważne jest przebywać z podobnymi osobami,rozmawiać
o tym często:)w moim przypadku jest wręcz przeciwnie bo otaczam się
w gronie ludzi myślących standardowo:)lecz ostatnio przyciągnąłem do
osobę taką jaką chciałem:)i jestem przekonany że będzie ich więcej:)

Pozdrawiam,
– -
Adam,

91

I dodam ze mimo ze wiele osob chce dalej zyc w nieswiamosci, i dalej nie tworzyc swojego zycia, to jednak dobrze bylo by gdyby puscila ten film telewizja np tvn, na pewno wielu osoba zmieni to zycie na lepsze, polecam skrobnac do tvn prosbe o wyemitowanie tego jednak niepoularnego filmu: widzowie@tvn.pl. Ja juz napisalam, bedzie nas wiecej to moze gfo wyemituja, chociaz raczej nie w publicznej, to moze polsat, czy tvn. Piszczie to nich jesli wam sie film podobał.

92

Zgadzam sie z :
“Po przeczytaniu “The Secret’ i obejrzeniu filmu, stwierdziłem że to chyba najlepsza ksiazka i film na ten temat, na pewno robi wrazenie.
Tak myślałem dopóki nie przeczytałem książek Esther I Jerrey Hicks “Proś A Będzie Ci Dane’, “Prawo Przyciągania” i inne. Są to zdecydowanie najlepsze książki na jakie do tej pory trafiłem. Autorka posiadła możliwość komunikowania się z osobami z Nie Fizycznego wymiaru (nazywanymi przez nas duchami). To one przekazuję jej cenne informacje. Książki bardzo wiarygodne bo któż jak osoby które znajdują się w tym wymiarze z którego my również pochodzimy i do którego wrócimy, może wiedzieć więcej na temat uniwersalnych praw życiowych.”

93

Sama preszlam przez kilka ksiazek, na poczatku Murphy, Coelho, Napolen Hill, ale to co pisze Esther Hicks.. Ale Pros a bedzie ci dane To najlepsza ksiazka i wnosi taka pozytywna energie :) Jest taka uniwersalna i przekazuje tyle madrosci. Tu niektorzy na pewno nie wierza w sekret, ale ciekawe ze najlepsi piosenkarze, aktorzy, swiata go stosuja…hm osoby ktore wygraly w totka :) i sie do tego przyznaja. Oczywiscie wiekszosc nie mowi ze to pod wplywem filmu, ale jak widac ksiazek na ten temat jest wiele, ale wszystkie mowia o tym samym, niektore duzo bardziej dostepniej. Jak kogos intersuje kto ze slawnych osob jest mnostwo filmow na YT. Prawo przyciagania przyciagnie do was odpowiednia wyniki, mnie to interesowalo i nastepnego dnia juz mialam kilka osob ktore otwarcie o tym mowia, smieszne jest to ze te wypowiedzi maja bardzo malo wyswietlen, ale prace tych osob np teledyski czy filmy to juz miliony.

94

Dołączcie sie do prosby tvn o tego typu film jak sekret :
http://www.tvn.pl/forum/view/4899

95

Skasowali moj tekst!!!! Pisalam min o cudownej ksiazce Pros a bedzie ci dane- esther hicks, wczoraj jeszce bylo, dzis nie…. co to ma byc!!!

96

@ja: jacy oni niedobrzy, ci oni co kasują komentarze ;). Jak widać nic nie ginie w przyrodzie, tylko czeka spokojnie na moderację.

a móżesz podzielić sie jakimś linkami z wypowiedziami celebrities, to przyspieszy przyciaganie :)

97

zasady sekretu stosuję od grudnia zeszłego roku. Chyba nie będzie sensacją jeśli powiem, że się wszystko ziściło co do joty. jednak dziś weszłam na tę stronę w poszukiwaniu inspiracji, bo jakoś tak ostatnio piórka mi opadły. Po przeczytaniu waszych komentarzy udało mi się trochę rozruszać i już “wróciłam na właściwe tory”.

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że największym motorem napędowym był rytuał wdzięczności. Co rano przy porannej kawce pisałam za co jestem wdzięczna. Czasami przychodziło to łatwiej, a czasami trudniej, ale zawsze odnosiło ten sam skutek: poprawiało bardzo nastrój i ładowało pozytywną energią. A gdy człowiek już tak sobie za to wszystko podziękuje, to wówczas fajnie jest zwizualizować czego sę oczekuje. Ewidentnie coś jednak robię jeszcze źle ( albo tego nie robię) skoro weszłam po inspirację na tę stronę. Ale co tam- najważniejsze, że działa. Dziękuję Wam , że jesteście. POzdrawiam

98

Witam, kilka dni temu obejrzalam “Secret” (na pewnie nie po raz ostatni)i do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem … emocji, ekspresji występujących w nim osób .. no i treści samych w sobie. Z pozytywnym myśleniem zetknęłam się kilka lat temu po przeczytaniu “Potęgi podświadomości”. Wtedy w krótkim czasie udało mi się osiągnąć dwa cele: wymarzona wycieczka zagraniczna (udało mi się ją wygrać w konkursie, chociaż nigdy wcześniej niczego nie wygrałam!) oraz nawiązanie kontaktów zawodowych z osobą, której nigdy wcześniej nawet nie poznałam (znałam ją tylko z opowieści znajomych) i to przy pierwszym spotkaniu.

Cele udało mi się osiągnąć dzięki technice dziękczynnej oraz wizualizacji. Dziękowałam za to, że udało mi się zrealizować moje cele a potem wyobrażałam sobie daną sytuację (w moim wypadku uścisk ręki z tą osobą po nawiązaniu współpracy) oraz radość z osiągniętego celu (wizualizowałam sobie siebie skaczącą z radości, co mam w zwyczaju robić, kiedy coś mi się udaje). Uczucie radości w tym wypadku przychodziło samo.

Niestety wtedy te moje “sesje pozytywnego myślenia” były tylko czymś doraźnym i troszkę jakby wymuszonym. Stanowiły pewnego rodzaju wysiłek zamiast być czymś naturalnym. Teraz po niezbyt udanym ostatnim roku kiedy CAŁKOWICIE zmieniam (nie “postanawiam zmienić”) swoje życie na lepsze stosuję “sekretowe” techniki, myślę pozytywnie, dziękuję za to co mam i już czuję zapach tapicerki mojego nowego auta :-)

99

Przeczytałam książkę i byłam nią zafascynowana. Zmienia światopogląd :) Naprawdę godne polecenia. Od kiedy ją przeczytałam zaczęłam szukać podobnej rozwojowej literatury. Chętnie się dziele moimi zbiorami na http://chomikuj.pl/?page=85354 Na razie są malutkie ale ciągle i systematycznie się powiększają. Pozdrawiam gorąco :)

100

Mam pytanie- czy stosując sekret można przyciągnąc konkretną osobę???

101

@K…: można. Bez stosowania Sekretu też można. Najlepsza wizualizacja i afirmacja sprawy nie załatwi.

102

Sekret to potężna siła…. Eliminuje z życia wrogów, stawia na mojej drodze przyjaciół… Napełnia mi portfel… Poprawia stosunki rodzinne… I co ciekawe – potrafi powiększać biust :) Polecam GORĄCO!!!!

103

@Anna: twój komentarz poprawił mi humor :). Nie będę rozwijał pytań, które mi się nasunęły, bo zrozumieć je można opacznie. Tak czy inaczej, czas poruszyć na nowo temat Sekretu w kolejnym poście

104

wielu z Was wyraża się z wielkim dystansem do Sekretu… książkę zaczęłam przedwczoraj, dzięki niej informacje z innych książek na temat NLP, psychologii etc., etc., wszystko zaczęło się składać w jakąś pełniejszą całość. wczoraj pomyślałam: spróbuję, w końcu to JA kreuję swoje szczęście…
i działa!:) nie spodziewałam się takiego efektu tak szybko (bo podobno uczucia i mentalność innych ludzi nie zależą od nas, ale cóż… najwyraźniej rzeczywistość zależy:)) i muszę powiedzieć, że warto uwierzyć. tak czy inaczej niczego nie tracicie. a to naprawdę działa!

105

Co do powiększenia biustu. to myślę, ze taka prośba może być motywowana tylko brakiem akceptacji własnego ciała, więc negatywnym uczuciem dlatego tu sekret nie ma prawa działać.

106

@MM: jesteś przekonany/przekonana, że to może być tylko jedyna motywacja? Jeżeli chcę mieć większe miekszanie to jest to spowodowane brakiem akceptacji obecnej powierzchni, a więc negatywnym uczuciem? Jaka może być inna opcja?

@gwen: moge mowić za siebie, dlaczego zachowuję dystans do Sekretu: bo za bardzo jego autorzy dystansują się do działania. Wiem dlaczego – bo tak się lepiej sprzedaje, natomiast może stwarzać złudną nadzieję na osiąganie niemożliwego bez żadnego wysiłku. Takie rzeczy to tylko w Erze ;)

107

Jestem przekonaNY. Ty chyba też powinienes być, no chyba że uważasz, że swoje ciało można sprzedawać, wynajmować, wymieniać tak jak mieszkanie.

Nie powiesz mi, ze nie odróżniasz rzeczy nabytej czyli takiej, którą można otrzymac za pieniądze od ciała, które zostało Ci dane od (Boga? natury?) do końca życia i któremu należy sie wyzszy rodzaj szacunku.

108

@MM: Bardzo interesujaca odpowiedź, pozwól, że rozłożę ją na czynniki pierwsze

1. “Ty chyba też powinieneś być” – jestem uczulony na słowa “powinnno się” i “musieć”. Kto twierdzi, że powinienem i na jakiej podstawie?
2. “Chyba, że” – czyli jeżeli się nie zgodzę na to, że tak jest to uważam, że ciało można wynajmować etc. A może też jest inna opcja? Może mogę uważać tak jak uważam a pomimo tego, nie podzielać tego, co próbujesz mi narzucić, czyli zaszufladkowania mnie jako człowieka, który nie odróżnia ciała od mieszkania.
3. “Nie powiesz mi” – oczywiście, że nie powiem, że nie odróżniam, bo odróżniam
4. Co do drugiej częście zdania (bo mogę zgadzać się z połową, a z drugą częścią nie do końca) – oczywiście, że rozsąnie jest dbać o siebie, i o ciało i o umysł, co nawet staram się promować.

Pod jednym względem mógłbym się zgodzić: nie zawsze zmiana, którą dokonujemy rozwiazuje problem, kóry chcieliśmy rozwiązać. Najczęściej potrzebujemy zmiany mentalnej “w głowie”, a nie koniecznie “na żywym organiźmie”.

Chcę wyglądać inaczej niż wyglądam teraz, to da mi …. tutaj można wstawić listę motywów. Akceptuję w tym momencie, że wyglądam jak wyglądam, wygląd mi nie pasuje i dlatego podejmuję działania, które doprowadzą mnie do docelowego wyglądu. Jakie działania są dopuszczalne, a jakie nie? W przypadku, o którym dyskutujemy, jestem w stanie sobie wyobrazić, że napędza Annę radość tego, jak będzie się czuć w nowej sytuacji. Radość, wewnętrzną siłę, spokój.

109

Dziękuję. :) Masz rację nie powinienem stosowac słowa “powinieneś”. ;) Przepraszam.

Lepiej np. chciec wiekszego biustu, zeby np bardziej podobać sie partnerowi niz tylko dla własnej próżności. ;) Chyba się zgodzisz? ;)

P.S.
Ładnie to eytłumaczyłeś w ostatnich zdaniach. ;D

110

@MM: Spoko, aż tak się nie gniewam ;).

“Lepiej” też zakłada jakiś uniwersalny system, wg. którego można ocenić, która motywacja jest lepsza od innej. I tutaj mam wątpliwość, czy takowy istnieje. Choćby dlatego, że część ludzi np. motywuje chęć osiągania czegoś, a innych chęć uniknięcia problemów (MOtywacja “do i od”). Wygląda na to, że mam mix i w pewnych kontekstach jestem bardziej “do”, w innych bardziej “od”. Jeżeli chodzi o zdrowie bardziej motywuje mnie uniknięcie sytuacj, w której nie mogę się ruszać, niż bycie na okładce Men’s Health ;). W przypadku proaktywnie, bardziej motywuje mnie osiągnięcie docelowej wizji niż unikanie problemów po drodze (chociaż daje wtedy znać człowieczek “od” i momentami mam ochotę odpuścić).

Motywacja: chcę się podobać partnerowi, czy własna próżność. Obie mają wady i zalety. Skupienie się na jednej z nich oznacza, że moim centrum jestem albo “ja”, albo “partner”. Zdrowy jest zawsze jakiś sensowny mix (kluczowe słowo “tylko”). Tutaj się zgodzę, że warto przyjrzeć się temu, co chcemy osiągnąć z perspektywy całości.

To nie jest takie trudne, trzeba oprzeć się pokusie skupienia się na pierwszym impulsie i rozejrzeć się dookoła.

111

Hmm…no ciekawe to co mówicei o tym filmie ale mi nie dziła nic…tzn działaja te linki ale nie ma napisów pl…;/ a te na you tube tez nie dziłaja…;( chyba sie rozpłacze ;P

112

jeszcze pytanko jedno…czy ten film ma obraz czy samą ścieżke dźwiękową?? bo jak odtwarzam w Windows media player to mam tylko głos a obrazek to jakieś ślaczki które kołyszą się do dźwięku…;(

113

Będąc na wakacjach przeczytałam Sekret tylko że ja stosowałam go nieświadomie nie wierząc w siłe przyciągania przyciągam wszystko co jest potrzebne mi do szczęścia wierząc w moje marzenia… odkryłam że to był SEKRET niesmowite to prawda, osiągnęłam sukces zawodowy i finansowy tak jak sobie to wymarzyłam, ciągle wizualizuje moje nastąpne sukcesy i przyciągam to wszystko jak magnes uwierzcie w SEKRET bo ja to stosuje od 20 lat !!!! Tylko jeden warunek to musi wypływac z waszego wnętrza, trzeba wydobyć szczęście ze środka własnej duszy,czuć wszystko zgodnie z własnym ego i być wdzięcznym losowi za to co sie otrzymało wtedy otrzyma sie jeszcze więcej. Ja żyje w obfitości i każdemu tego życze bo życie to fantastyczna przygoda, której warto spróbować!!!!!!! Kocham życie :):)

114

Prosze o pomoc, nie mogę znaleść filmu z polskimi napisami na You Tube jest on nie dostepny a z rapidshare.com po ściągnięciu na pulpit nic mi sie nie otwera:/ Tak bardzo chce go obejżec ale coś bez skutku:(

115

Prawdę mówiąc weszłam na to forum szukając ludzi, którzy stosują Sekret, chciałabym mieć kontakt z kimś kto wierzy w to w 100% i kto potrafiłby stanowić poparcie dla osób, które w to wierzą, kogos kto ma już w tym doświadczenie, kto mógłby być “nauczycielem”.

Sekret stosuję od 2 dni, tzn 2 dni temu przeczytałam książke i obejżałam film (tego samego dnia) i zaczełam go świadomie stosować, bo po przemyśleniu, zauważyłam jak wiele rzeczy, ludzi i zdarzeń przyciągnełam, nie świadoma tego, że posługuje sie Sekretem.
I muszę Wam powiedzieć, że naprawdę WIARA CZYNI CUDA. Kiedy zaczęłam czytać książkę, miałam 2 zł w portfelu (mam 19 lat, ale wyprowadziłam się od rodziców i sama sie utrzymuję), ale zaczełam sobie wmawiać, że jestem bogata, że mam pieniądze na koncie, tylko muszę po nie iść do bankomatu, chodziłam po ulicy zadowolona, kiedy kierowcy puszczali mnie na pasach, wmawiałam sobie, że traktują mnie jak damę, że widzą, że idzie bogata osoba, to dlatego mnie puszczają. Pracuje w studiu zdrowia i urody i zarobki mam ustosunkowane do tego ilu mam klientów, tego dnia nie miałam wogóle, ale cos mnie tchnęło i pomyślałam, że zaproszę swoją babcię na taki zabieg za darmo, dawno sie z nią nie widziałam, a babcia pracuje ok 300m od mojego mieszkania. Przyszła po pracy do gabinetu i nie dość, że mimo tego że nie chciałam od niej pieniędzy to zapłaciła mi za zabieg, to jeszcze kupiła u mnie karnet, tego dnia zarobiłam 140zł i oprócz tego babcia poleciłą mnie znajomym i mam teraz klientów. Naprawdę im bardziej wierzymy tym szybciej dostajemy:) Czujcie sie jak ludzie bogaci, szczęśliwi, zdrowi i tacy będziecie:)

Zostawiam kontakt do mnie w razie gdyby znalazł sietu jakiśnauczyciel bądźosoba, która jest na tym etapie co ja -> missfiolek@wp[at]pl

116

Witam!Pare miesięcy temu przeczytałam sekret i zachwyciłam się nim.To on nakłonił mnie do przeczytania kolejnej książki o prawie przyciągania ”tajemnica huny”.Zawiera ona bardziej konkretne informacje niż sekret,choć muszę przyznać,że jest nieco trudniejsza w przyswojeniu.
Od kiedy przeczytałam te książki zaczęłam stawiać sobie pytanie: jeśli za pomocą myśli można zmienić wszystko łącznie z uzdrowieniem ciała,to czy możliwa jest zmiana kształtu nosa lub innych części ciała?dla wielu ludzi może wydać sie to absurdem,ale ja naprawde poważnie sie nad tym zastanawiam.Przytoczę teraz słowa z filmu Sekret:
”to ważne aby zrozumieć,że Wasze ciało jest naprawde tworzone przez Wasze myśli.Natura myśli i emocji wpływa na fizyczną substancję,strukturę i funkcjonowanie Waszego ciała”.I co Wy na to?Myślicie,że gdyby bardzo mocno się wierzyło,systematycznie afirmowało i wizualizowało to można by czegoś takiego dokonać?Może macie w tym jakieś doświadczenie?pozdrawiam.

117

@coco: ja znowu trochę z moim sceptycyzmem w niektórych dziedzinach – oczywiście, że to jak myślisz wpłynie na to jak funkcjonujesz. Wierzysz w zdrowie to większa szansa, że choroba szybciej minie, to już lekarze przyznają i inicjatywa Doktora Clowna też to pokazuje.

Trochę mniej poważnie – to działanie afirmacji i wizualizacji jest przewrotne. Jak zwizualizujesz zmianę kształtu nosa bez dokładnej precyzji to się może okazać, że wszechświat odpowiadając na Twoje prośby postawi na twojej drodze słup, którego nie zauwaszysz. Niekoniecznie o taką korektę Ci chodzi ;).

Trochę poważniej: Jeżeli chodzi o zmianę kształtu ciała a’la korekta kosmetyczna to bym się pod tym nie podpisał. Nie wiem co chcesz zmienić i co ważniejsze – co skłania Cię do myślenia, ze potrzebujesz zmiany. Skupiłbym się na tym i ew. na sprawdzonych sposobach działania niż na afirmowaniu.

To jak w tej anegdocie o powodzi i człowieku wierzącym w Boga. Wszystko zalane, facet siedzi na dachu domu, dookoła woda. Przypływają strażacy pontonem, żeby go zabrać, a on na to “Nie, mnie Bóg ocali. Zostaję”. Za jakiś czas przypływają żołnierze łódką, żeby go zabrać. A on dalej “Nie, mnie Bóg ocali.”. Woda się podniosła. Przyleciał helikopter, żeby go zabrać, a facet dalej mówi “Mnie ocali Bóg.”. Woda podniosła się dalej, facet utonął.

Poszedł do nieba, wkurzony staje przed Bogiem i mówi “Ja w ciebie tak wierzyłem, a mimo to, nie uratowałeś mnie!”. A Bóg na to: “A jak myślisz, kto wysyłał ponton, łodkę i helikopter?”.

Po co szukać nowego sposobu, jak dzialające są w zasięgu ręki. Pozdrawiam

118

Dla zainteresowanych tematem, dodam, że powstała kontynuacja “Sekretu”. Jest nim film pt. “The Opus”.

119

chciałabym nawiązać kontakt z ludźmi stosującymi secret w życiu, osoby które chciałyby wymienić się doświadczeniami i spostrzeżeniami prosze o kontakt na meila meczerek@wp.pl
wszystkich pozytywnych pozdrawiam:) tych mniej też dwa razy bardziej:)

a najbardziej taką jedną małą włochatą anie;)

120

Dorota – Pani Agnieszka Przybysz stosuje to prawo w życiu i uczy innych jak stosować:
http://www.facebook.com/pages/AgnieszkaPrzybysz/128564796171

121

OSIĄGNĘŁAM MÓJ KOLEJNY CEL!!!!
witam wszystkich ! pisze tutaj drugi raz …chciałam napisać że spelniło sie kilka moich marzen od ostatniego wpisu, a wszystko zawdzieczam wierze… niedość , ze spelniły sie moje dlugoletnie marzenia, na których spełnienie musiałam poczekac faktycznie kilka lat, to spełniło sie jeszcze coś. na stronie http://www.the sekret.tv dostepny jest pewien czek bankowy, wypełniłam go wg polecenia zawartego w ksiązce, powiesiłam w widocznym miejscu w pokoju i włozyłam tez do portfela i w ciagu zaledwie dwóch miesiecy od wypełnienia czeku zaczeły realizowac sie moje plany odnoście osiągniecia sumy, i po kolejnych dwóch miesiącach trzymalam w reku nawet wieksza kwote niż wypisałam na czeku! a kwota nie była mała i wpisalam ją właściwie bez zastanowienia…. pisze to dla tych, którym cieżko jeszcze uwierzyć, bo tracą czas przez wyrażanie tutaj swojego zdziwienia i niedowierzania, zamiast po prostu budować swoje życie samemu poprzez własne marzenia. pisze to też dla tych co już uwierzyli, aby dalej realizowali i zdobywali to czego pragną. więc kiedy kladziesz sie spać i zamiast myśleć o tym co cię czeka następnego dnia lub o tym co było, pomyśl o swoim marzeniu, z taką wyrazistościa jakby sie to już stało, to tak jakbys wspominał własne marzenie… i po prostu zaśnij z własnymi marzeniami w objęciach… Powodzenia!

122

Prawdę mówiąc to może działać a wcale nie musi . To bardziej Wasza autosugestia . Jeśli coś ma zdarzyć to się zdarzy jeśli nie to nie …

123

tutaj macie caly film The secret z napidami, niestety ale z lektorem narazie nie mam http://eonline.pl/video/12272/Sekret-2006-Napisy

124

w koncu znalazlem tutaj macie z lektorem http://www.megavideo.com/?v=8IU6FLT2

125

Film jest ciekawy ale niestety nieprawdziwy. Ale trzeba przyznac, ze dosc umiejetnie miesza fakty z opiniami, oglada sie go ciekawie chociaz zbyt czesto wlacza sie czerwone swiatlo.

Tworcy filmu sa zwiazani z ruchem New Thought w USA, czesto nazywanym New THought Church. Mozna sie zgodzic, ze idee maja szczytne ale sposob ich wprowadzenia jest cokolwiek watpliwy.

Calosc jest bardzo uroszczona, taka amerykanska…

Tak czy siak lepiej zainwestowac w rozwoj samego siebie poprzez poznanie sie i mechanizmow w jaki dziala nasz umysl, pamiec itd oraz technik jak mozna wykorzystac lepiej nasz potencjal.

Pozdrawiam i gratuluje pomyslu na strone internetowa

126

KRÓTKO: najlepszy z najkrótszych klipów motywacyjnych świata: http://www.youtube.com/watch?v=wOlTdkYXuzE&feature=related

127

Film w oryginale pochłonąłem już z 300 razy ( polska wersja to nieudane tłumaczenie). Książkę, która dała temu początek znam na pamięć(Science of getting rich, Wattles). I co – i nic. Wspaniale mówić o sukcesie i szczęściu, kiedy konto bankowe pęka w szwach i jakoś trzeba się usprawiedliwić przed światem z ogromu posiadanego bogactwa, by nie ranić tych którzy nic nie mają, a jedyną perspektywą są kredyty, długi itp. Program pozytywnej afirmacji wprowadziłem w życie, wiedząc jaki ma być efekt końcowy i wszystko szlag trafił:-).
Z punktu widzenia stosowalności zawartych w filmie TS i w książkach występujących w nim osób – działa jedno z praw Murphy’ego – Ci którzy już mają i tak dostaną najwięcej.
Czy ktoś z Was zastanowił się dlaczego J. Vitale, J.Canfield, R.Byrne, B. Proctor itd…za wszystko chcą kasę????( zobaczcie wszelkie porady na ich stronach www) – odpowiedź jest prosta – zawsze znajdą się tacy którzy za bajki zapłacą:-) ( kościół kat robi to z powodzeniem od 2000 lat) I TO JEST THE SECRET:-)

128

@Maciek: a co z tymi, którzy nie są kościołem ani ekipą Sekretu? Skąd im się to wzięło? ” Ci którzy mają i tak dostaną więcej” – a skąd najpierw mieli, żeby mieć więcej?

Daleko mi do mega-entuzjastów Joe Vitale i reszty. Natomiast patrzę na nich i zadaję sobie pytanie “CZego mogę się od nich nauczyć?”. Jakie pytanie Ty zadajesz sobie?

129

Drogi Mariuszu, to czego mogłem się od nich nauczyć wiedziałem zawsze – wiara w siebie i tylko w siebie, bo jak uczy doświadczenie na innych za bardzo liczyć nie możesz. Własne zdanie jest ważniejsze niż innych, a poczucie własnej wartości jest podstawą wszystkiego.
A skąd to wiem??? – żyję wystarczająco długo aby doświadczyć wszelkich form współżycia w społeczeństwie, rodzinie itp., chociaż wiem, że jeszcze niejedno mnie zdziwi, przerazi lub ubawi. Co z doświadczenia wynika( zaznaczam, że to tylko mój punkt widzenia):
- nie wszyscy “którzy nie są kościołem ani ekipą Sekretu? Skąd im się to wzięło?” – a jednak w coś wierzą, nie ważne w co( Hitler i Stalin też wierzyli w różne rzeczy, mieli wizję i co najciekawsze udało im się:-)), a nawet tacy światli mędrcy jak N.D.Walsh twierdzą, że nie byli źli, a wręcz potrzebni.
- cel uświęca środki – więc drogi do szczęścia i bogactwa są czasem zaskakujące( w puste miejsca wpisz co Ci do głowy przyjdzie:-))
- fuks – zrobienie dobrego biznesu nie zależy od talentów, a raczej od wbicia się z czymkolwiek we właściwym miejscu i czasie ( piszę biznesplany dla tych co nie potrafią…i o zgrozo Ci, którzy mają nikłe pojęcie o biznesie robią kokosy, zaś fontanny intelektu popadają w długi). Wniosek – im mniej myślisz tym lepiej – zwierzęta nie myślą tak jak my i trwają na ziemi od zawsze, rośliny pochłaniają wciąż nowe połacie ziemi…a homo sapiens w ciągu kilku stuleci zpsuł cały ekosystem. BRAWO!!!!
- zdolny pracownik na swoim stanowisku nie awansuje – po co szkolić nowego mistrza skoro jeden już jest.
- altruizm nie istnieje ( zawsze gdzieś czai się lepka ręka)
można by pisać w nieskończoność.
Generalnie historia uczy, że tylko po trupach, że tylko bez zahamowań moralnych idzie się do przodu…a jak się już założy koronę…nikt nie będzie kwestionował Twoich praw do władzy, bogactwa itd. ŚWIADOMOŚĆ OKREŚLA BYT.

Materiał na nową książkę:-) cholera:-)

Miłego dnia:-)

130

@Maciek:
1. Dałeś przykład Kościoł I ludzi z Sekretu, ze wciskają ściemę. Nie znasz przypadk kogoś, kto bez ściemy dostarczył ludziom wrartośc i dlatego ma?
2. A sam zaliczasz się do tych co mają, czy nie mają?
3. Cel uświęca środka – rozumm, że sugerujesz tutaj, że do bogactwa dochodzi się nieuczciwie. Wszyscy doszli do niego nieuczciwi,czy tylko tak Ci się wydaje?
4. “Fontanny Intelektu” – po co upierać się że biznes wiąże się z intelektem? To inny zestaw cech osoowości. Inteligencja i erudycja nie jest aż tak bardzo przydatna w dzisiejszym świecie jak się towydaje. 3 dyplomy nic nie znaczą – dużo bardziej liczy się zrobienie czegoś, co a znaczenie dla ludzi. Nie obchodzi mnie, czy wymyślił to analfabeta czy profesor. Problem “intelektualistów” polega n tym, że skupiają się na sobie i swojej “intelektualnej wyższości” zamiast na potrzebach drugiego czlowieka. Patrząd do wewnątrz cały czas można się znudzić, a wartości dodanej niewiele.
5. “Tylko”? Generalnizacja. Nie zgadzam się. Jakoś nikogo nie zabiłem, nie zniszczyłem, nie skrzywdziłem. Wprost przeciwnie staram się codziennie robić coś co ludziom daje wartość. Na liście 100 najbogatszych jeszcze nie jestem ;), ale nie narzekam. I nigdy nie narzekałem.

Piszez biznesplany, mówisz, że padają fontanny intelektu. Masz tyl doświadzenie dodaj do pisania biznesplnów dordzctwo na co zwrcać uwagę, żeby oprócz planu umieć go zrealizować. Widzisz ludzi, którzy mają problem – rozwiąż do dla nich i bez oszukiwania pomożesz im nie zbankrutować, rozwinąc firmę, zatrudnić ludzi a sam przy ttym zarobisz. Co Ty na to? Ludzi, którzy chcą wiedzieć jak naprawdę prowadzić biznes jest masa. Gotwy rynek, tylko brać!

131

Swietnie, ze ten film jest dostepny. Kazdy powinien sie z nim zapoznac. ?bo to faktycznie tak dziala. Majac mysli samobojcze “przypadkiem” trafilam na ksiazke Agnieszki Przybysz. Potem byl “ASekret”. To byla moja szansa na szczescie.

132

Zastanawia mnie stosunek “Sekretu” do Karmy.
Huna mówi o otwarciu ścieżki dostępu, oczyszczeniu pierw tego co nabrojone. Karma również może blokować skutecznie, nawet bardzo. A “Sekret” wali że wszyscy mogą bez ograniczeń, bez wyjątku. Takie coś to tylko u Walscha (ma chyba tylko jedną kwestie o ile pamiętam, i to taką sobie).
Chyba szukam usprawiedliwienia swej niemocy, albo muszę wyrzucić resztę książek.

133

Witam wszystkich!
Mam pytanie,ma może ktoś link do filmu “The Opus”? Bardzo mnie interesuje co jest zawarte w tym filmie…?

Z góry dziękuję i pozdrawiam!

134

Świetny film i warto go polecać, bo zawarte w nim przesłanie jest podane w bardzo przystępny, prosty sposób. Nie mniej jednak to co zawarte jest w Sekrecie to zbiór tego co można znaleźć w co najmniej kilkunastu książkach wydanych na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Kto czytał Murphy’ego czy Napoleona Hilla wie o czym mówię, a to tylko mały procent.

Sekret to naprawdę fajna sprawa, jednak nie jest to nic przełomowego. Ktoś po prostu zebrał dostępną od dawna wiedzę, ładnie i przystępnie ją podał, a przy tym świetnie zarobił. Ale nie uważam żeby było w tym coś złego. Przeciwnie. Film przyjemnie się ogląda, a jeśli trafia tam gdzie ma trafiać to chwała jego twórcom za to !

135

Ten film jest po to by łatwiej było ludziom odejść od Wiary i od Boga. Przeczytajcie ze zrozumieniem brednie Walsha. “Waszą misją w życiu jest to co chcecie. Nikt was nie będzie sądził za to ani teraz ani potem”
A naiwni w to wierzą.

136

@Iglo: Jesteś pewien, że to główny cel tego filmu? Bo jakoś w Biblii jest napisane “Proście, a będzie wam dane”. To nie to samo co w Sekrecie? Okazywanie wdzięczności za to co mam odiąga od wiary? Mam wrażenie, że raczej wprost przeciwnie. Ludzie, którzy zaczynają wierzyć, że zamiast ze sobą walczyc mogą współpracować, bo żyjemy w świecie obfitości będą żyli chyba lepiej.

Ryzykowne jest okrślanie ludzi wierzących w sekret naiwnymi bo ten sam argument można wykorzstać wobec wierzących w jakiegokolwiek boga. Dowod na działnie sekretu są takie same jak na istnienie boga w jakiejkolwiek postaci.

@Mateusz: to prawda, że sekret to nie nowość. A sposób podania starej wiedzy jest genialny! Jak najbardzij zasłużny zarobek – pomysł na ciekawy model biznesowy, sposób dotarcia, marketing wirusowy – o tym mogę pisać i pisać i cały czas się zachwycać.

Temat za często wraca, żeby go tak zostawić. Po ostatnich mailach i telefonach, które miałem czas najwyższy skrytykować ten film konstrutywnie.

Leave a Comment