The Secret – pierwsze wrażenie
ByBardzo nie lubię zostawiać niedokończonych spraw. Jakiś czas temu poleciłem „The Secret”, więc teraz czas odpowiednio go skomentować. Jeżeli obejrzenie filmu jeszcze przed Tobą, to proponuję najpierw go obejrzeć, a dopiero później przeczytać, co ja myślę na ten temat. Lepiej wyrobić swoje zdanie zanim ktoś Ci je narzuci ;). Niezależnie od Twojego nastawienia i moich przemyśleń szczerze polecam obejrzenie filmu, bo niesie ze sobą sporo fajnych pomysłów, z których też zamierzam skorzystać.
O filmie usłyszałem po raz pierwszy na grupie dyskusyjnej „The Secret” na goldenline. Poczytałem sobie wypowiedzi w stylu „wszechświat da Ci wszystko, co tylko sobie zwizualizujesz”, odnalazłem „pierwszych nauczycieli sekretu w Polsce” itd., itp. Z natury dosyć sceptycznie podchodzę do tego typu rewelacji, bo od razu widać, że niektórzy chcą odpowiednio dorobić się na nowej koncepcji, tym bardziej, że z wypowiedzi wynika, że możesz mieć wszystko całkowicie bez wysiłku. Nie wierzę w cuda, tylko w systematyczną pracę, dlatego nabrałem dystansu. Temat jest jednak na tyle intrygujący, że postanowiłem odłożyć uprzedzenia na bok.
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Bardzo motywujący, nienagannie przygotowany technicznie, inspirujący mówcy i przemawiające do wyobraźni obrazy. Drugie wrażenie: ogromne brawa za marketingowe przygotowanie całości. Cały czas byłem pod wrażeniem jak niesamowicie spójna jest cały przekaz, jak wykorzystano obraz, symbole i montaż do przekazania głównego przesłania, a wreszcie jak genialnym posunięciem marketingowym jest udostępnienie filmu za darmo w Internecie! Szacunek. Przykład do rozważania na zajęciach z marketingu i budowania marki. Nietypowa forma reklamy – stworzenie 90 minutowego filmu. Pieniądze płyną ze szkoleń, książek, wydań DVD, bo ludzie chcą mieć „sekret” na półce. Dodatkowo po obejrzeniu takiego filmu i złapaniu „haczyka” dokąd pójdziesz po dodatkową wiedzę jak efektywnie wykorzystywać sekret? Oczywiście do rekomendowanych trenerów, którzy przecież za darmo oddali Ci tajemnicę ukrywaną od tysiącleci przed ludźmi :). Nie piszę tego jako sceptyk, chylę czoła przed modelem biznesowym i pomysłem.
Co do samej zawartości. Nie ma tutaj nudnego przekazywania koncepcji, wprowadzenia w jakieś modele opisujące rzeczywistość. Zamiast tego jest proste przesłanie „stajesz się tym, kim myślisz, że jesteś”. Szybkie przekazanie zasad osiągania sukcesu, pozytywnego myślenia, odpowiedzialności za siebie. Dodatkowo zgodne w wielu miejscach z 7 nawykami . Zdecydowanie wzmacnia nawyk bycia proaktywnym, wyśmienicie nadaje się do zastosowania w tworzeniu wizji i celów życiowych nawyku drugiego, a komunikując „zasoby na świecie nie są wcale ograniczone” ułatwia myślenie w kategoriach wygrana-wygrana i daje podstawy do tworzenia synergii. Najbardziej kontrowersyjny jest wg. mnie przekaz, że to głównie myśl tworzy rzeczywistość, a nie działanie. Wiele osób w to uwierzy i spocznie na laurach.
Najciekawsze jest jednak to, że najprawdopodobniej odkryjesz, że tytułowy sekret stosujesz w życiu od dawna i pewnie znasz ludzi, którzy też to robią na co dzień nazywając to w bardzo różny sposób. Cały trik polega na tym, że po obejrzeniu filmu wszędzie zaczniesz dostrzegać działanie „sekretu” :), bo każde wydarzenie można pod niego podłączyć. Film nie przekazuje niczego nowego, ale pokazuje stare koncepcje jak pozytywne myślenie, koncentrację na rozwiązaniu i prawdziwych potrzebach, wizualizacje w mistrzowski, świeży sposób.
Podsumowując: działa na wyobraźnię, warto obejrzeć nie wyłączając jednak zdrowego rozsądku. Więcej o filmie w następnych postach.
Czy wierzysz, że Twoje marzenia się spełnią i zrealizujesz swoje cele, czy może tylko bujasz w obłokach nie będąc przekonanym, że to rzeczywiście się stanie?
26 Komentarze
Grudzień 6th, 2007 at 10:49 am
ksiazka i film to ogromny zastrzyk pozytywnej energii
Grudzień 6th, 2007 at 8:55 pm
Prawo przyciągania opisane w “Sekrecie” to ciekawa sprawa. Wiele ludzi nie zdaje sobie nawet z tego sprawy.
Grudzień 10th, 2007 at 9:17 pm
Ja dopiero po lekturze książki uświadomiłem sobie ile zależy od naszego umysłu i nastawienia do świata.
Luty 21st, 2008 at 11:30 am
Troszkę nie zgadzam się z opinią autora tego tekstu.
Po pierwsze najgorsze jest to że wmawia się komuś ze to nie działa ze to marketing Oczywiście zgadzam sie co do marketingu ale nie zgadzam się z tym jak ktoś podchodzi do tego z dystansem bo źle zrozumiał przesłanie książki.
Dla mnie książka jest genialna i sprawdziła sie już mi w wielu przypadkach wierze że osiągnę jeszcze więcej dołączając do tego moje umiejętności i stan umysłu w jakim ostatnio żyje. Niech nikt nie niszczy tego co w każdy sobie wypracował. Opinie takich ludzi jak to nie działa to śmieszne to na sprzedaż są zbędne gdyż nie wierząc w to nie osiągną nic. Bo jeszcze nic im nie wyszło podobnie jak autorowi tego artykułu. Cóż SEKRET DZIAłA!!!!
Luty 21st, 2008 at 12:36 pm
@Krzysiek, możesz uściślić z którą częścią wpisu się nie zgadzasz? Bo nie wyczytałem w tym wpisie tego, do czego Ty się odnosisz.
Zachęcam do przeczytania pozostałych wpisów na temat sekret i nie tylko, w których do sekretu się odnoszę. Na zdaniach wyrwanych z kontekstu nie da się zbudować obrazu całości.
Co do tego, czy nic mi nie do tej pory nie wyszło, no cóż, pozwolę sobie mieć odmienne zdanie i na tym zakończę dyskusję. Życzę powodzenia w stosowaniu sekretu.
Marzec 20th, 2008 at 2:51 pm
SEKRET DZIAŁA. Proponuję wyłączyć zdrowy rozsądek, ponieważ właśnie o to chodzi : przestać tak mocno trzymać się rozsądku, realności, sensu, logiki.
Przecież na wiele pytań od poczatku świata człowiek nie potrafi odpowiedzieć, oznacza to, że do życia zrozumienie nie jest konieczne….
Nie musicie rozumieć z czego wynika “sekret” bądźcie po prostu szczęśliwi!
Listopad 10th, 2008 at 9:49 pm
wiecie, gdzie można kupić film the secret z polskimi napisami? dzięki z góry
Styczeń 30th, 2009 at 2:44 am
oststnio rozmawialam z kolezanka o Sekrecie i ona powiedziala mi cos co zaczelo mnie zastanawiac…. Czy nie uważacie ze osoba, która podchodzi do swoich zadań z dystansem o wiele bardziej się stara i mdnosi lepsze wyniki niz ktos kto mysli ze wszystko mu sie uda??
pozdrawiam
Styczeń 31st, 2009 at 11:47 pm
@Kamila: co znaczy z dystansem?
Maj 6th, 2009 at 6:22 pm
Widziałam film, czytałam książkę, starałam się odnieść to do swojego życia i co zauważyłam…. że ten sekret nie działa!
Wiele razy często czegoś pragnęłam, często o tym myślałam wizualizowałam sobie to jak będzie kiedy to otrzymam, wierzyłam że mogę to mieć…
i nigdy się nie sprawdziło…
Maj 6th, 2009 at 10:07 pm
@taka jedna: a co zrobiłaś oprócz wizualizowania i wierzenia?
Maj 7th, 2009 at 7:51 pm
Na afirmację najeży przeznaczyć około 24 dni nie więcej, należy tego pragnąć ze wszystkich sił i trzeba maksymalnie się na tym skoncentrować, a później normalnie żyć, zapomnieć o tym na chwilę i działać. Przecież chcąc zostać magistrem nie będziesz siedzieć w domu myśląc tylko o tym. To tak nie działa !! Wizualizacje, afirmacje, postawienie sobie jasnego celu to dopiero początek drogi. Najlepiej jest sobie wszystko zapisywać stworzyć jasny plan i krok po kroku go realizować i najważniejsze nigdy w to nie wątpić!!!!!!!!!
Maj 9th, 2009 at 7:08 pm
ja po obejrzeniu The Secret zrozumiałam, że mogę spełnić swoje zamierzenia i jestem teraz bardzo szczęśliwa. To dopiero początek mojej drogi ale pogląd na życie zmienił mi się zupełnie, nawet jeżeli spotykam na drodze jakąś przeszkodę to los mi szybko ją rekompensuje i dodaje mi pewności. Moim zdaniem jeżeli czegoś bardzo chcemy to z wysiłkiem i przede wszystkim WIARĄ uda nam się. Kolejna porażka to jeden krok bliżej do sukcesu:) Pozdrawiam
Lipiec 2nd, 2009 at 12:27 am
witam!
wszystkie osoby chętne porozmawiac na temat filmu lub ksiązki proszę o kontakt ditel16@op.pl :)
Lipiec 19th, 2009 at 11:33 pm
Wiecie co? Ja w ogóle nie czytałem ani nie oglądałem sekretu, ale dopiero jak się o nim dowiedziałem zauważyłem, że od dawna stosuję (a może raczej on sam się stosuje ;-)) w moim życiu. Mogę podać parę przykładów (pomimo, że mam dopiero naście lat): bardzo prosty, przyziemny przykład – chciałem mieć komórkę – N95. Wtedy kiedy pomyślałem o mej chęci posiadania tej komórki wydawało mi się to zupełnie niemożliwe – finanse rodzinne raczej nie liczyły się w żadnym stopniu z wydaniem choćby stu złotych na cokolwiek dla mnie. Ale minęło z pół roku, zdążyłem zapomnieć o tym całkowicie i nagle pewna okazja – wyjechałem do Niemiec na wakacje, a tam akurat ta komórka w ofercie abonamentowej (w porównaniu do jej ceny w Polsce wtedy – tanio jak barszcz). No i w niedługim czasie stałem się szczęśliwym, częściowo niedowierzającym (jak to w ogóle możliwe) posiadaczem tej komórki. I akurat w krótki czas po tym przypomniało mi się życzenie, które tylko RAZ wyraziłem, z tym, że SZCZERZE. To jest baaaardzo przyziemny przykład – tzn. chęci posiadania rzeczy materialnej, ale najprostszy jaki mogę dać. To prawo samo w moim życiu się spełnia, bo NIE MYŚLĘ O TYM CZEGO NIE CHCĘ, TYLKO O TYM CZEGO CHCĘ (szczerze CHCĘ). I to jest właśnie podstawowa zasada, bo jeśli tylko będziesz myślał o tym czego nie chcesz – masz 100% szans, że (dosłownie) przyciągniesz to do siebie. Ponieważ to prawo po prostu nie zna słowa NIE. Dlatego trzeba być pozytywnie nastawionym i myśleć tylko o tym czego naprawdę, szczerze się pragnie i czego się chce [[no i po prostu nie być leniem]]. :))
Styczeń 20th, 2010 at 5:52 pm
Obejrzałam “Sekret”, przeczytałam film, i widzę, że wielu ludzi wprowadza w życie to wielkie prawo by osiągnąć swoje zamierzenia, ale czego jeszcze potrzeba prócz częstych pozytywnych myśli, wizualizacji i afirmacji??? Czy to naprawdę wszystko?? Wszystkich chętnych do rozmowy na temat Prawa Przyciągania zapraszam do kontaktu – caroline44@interia.eu
Pozdrawiam!
Marzec 3rd, 2010 at 3:26 pm
A jesli chodzi o dystans to osoba podchodzaca z dystansem do wszystkiego bedzie robila lepiej od tej bez dystansu … udowodnione NAUKOWO! przez bande badaczy z betenowego lasu!
Marzec 24th, 2010 at 1:38 am
Nie jestem ślepym entuzjastą tej książki,ale na pewno pomysł ten może zinspirować do zdecydowanie pełniejszego życia. Zapraszam wszystkich,którzy chcialiby o tym ze mną porozmawiać do zapukania do mnie emaliowo prywata4@wp.pl Wymienimy się komunikatorami i porozmawiamy. Mieszkam w Londynie. Artur
Kwiecień 27th, 2010 at 12:06 am
Powiem jedno, nikt nie musi wierzyć ….Marzyłem o wyjeździe nad morze, w spokojne miejsce odpoczynku wyobrażając to sobie fale, piasek wszystko tak realistycznie… Nie wiem dokładnie ile minęło czasu znalazłem się tam zupełnie po prostu wyjechałem na wakacje z rodziną lecz nie był to mój pomysł…. siedząc na plaży naszej polskiej plaży byłem zszokowany bo przypomniało mi się jak tego kiedyś bardzo chciałem nie mogłem opanować łez myślałem że to naprawdę się spełnia, można powiedzieć że to nic wielkiego że przypadek, ale postanowiłem spróbować dalej, kocham muzykę dlatego wyobrażałem sobie własne studio muzyczne, ogólnie były to myśli sporadyczne o ogólnym wyglądzie studia, ale o jednym marzyłem najmocniej, aby grać na organach studyjnych, w myślach z całych sił wyobrażałem siebie grającego muzykę swoich marzeń, robiłem to z ogromna radością….. Nie wiem nawet jak to możliwe nie wiem jak to się stało, nie miałem zbytnio pieniędzy, ogólnie nie jestem bogaty … Teraz siedzę pisząc to wszytko a przede mną moje prześliczne profesjonalne organy a ja płaczę ze szczęścia, można się ze mnie śmiać można nie wierzyć ale to przydarzyło mi się naprawdę, uważam że ludzie wierzący w to wszystko nic nie tracą…… Pozostańcie w wierze bo nie wiara we własne możliwości jest najbardziej zgubna. Wypowiadał się Piotrek 18 lat
Czerwiec 8th, 2010 at 3:22 am
a ja mysle, ze to kompletne bzdury. Wziac sie do roboty, wizualizowac sobie po to, aby dostac kopa do dzialania. Taki sekret ma wlasna nazwe: bujanie w oblokach! Poznalem kiedys kolesia w McDonaldzie, lat ok 50. Opowiadal, jak to przez cale zycie mieszkal z matka i wyobrazal sobie, ze kiedys bedzie super bogaty. Mowil, ze widzial w myslach to wszystko kazdego dnia, az jego matka zmarla a On sie obudzil i stwierdzil, ze przegral zycie – sekret? Ja wole ciezka prace, oryginalny pomysl i samozaparcie. u mnie wszystko idzie w dobrym kierunku.
Czerwiec 8th, 2010 at 1:23 pm
Witaj Imagine :)
chciałabym nawiązać z Tobą kontakt, zapytać o parę rzeczy dotyczących Sekretu.. jeśli znajdziesz chwilkę- caroline44@interia.eu
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Karolina
Czerwiec 21st, 2010 at 10:23 pm
JJcoolKz nie uważam że to są kompletne bzdury , co do tego Pana którego spotkałeś to pomyśl że istniała taka możliwość że on mógł się bać niepowodzenia swoich marzeń ze względu na sytuację w jakiej się znajdował myśląc np ” jak ja niby mam to osiągnąć przecież nie mam na to pieniędzy itp,” po prostu mógł się bać że nie da rady nic osiągnąć i właśnie tak się stało. Co innego gdyby okazało się że znał sekret i wiedział że nie może mieć negatywnych myśli i mimo to nic nie osiągnął to już był by dowód ale i tak nigdy nie wiadomo co ta osoba myślała itp lub np miała marzenia lecz nic nie robiła aby je zrealizować, myślę że samo czekanie na mannę z nieba nic nie daje coś trzeba robić to jest oczywiste, nikogo nie chce na siłę zachęcać do stosowania tego całego niby sekretu, osobiście staram się go stosować ale i również żyć realnie, wcale nie jest powiedziane że mamy wszytko powierzyć naszym wyobrażeniom ale czemu nie próbować?co nam zaszkodzi pomarzyć? żyjmy normalnie ale i miejmy marzenia, myślmy o nich a działania same przychodzą do głowy częściej niż da się wyobrazić w moim przypadku udało się dwa razy nikt nie musi mi wierzyć, myślę że życie to coś więcej niż tylko ponura rzeczywistość realistów.Dalej to już kwestia wiary każdego człowieka, ja osobiści nie jestem w stanie pojąć skąd moje wyobrażenia się spełniły, po prostu do mojego życia to “przyszło”. Pozdrawiam
Czerwiec 25th, 2010 at 12:08 am
:) moim zdaniem zarówno film jak i książka są świetne. Czy sekret działa? Myslę że tak. Pozytywne mysli mają naprawde wielką moc. Ale działanie sekretu nie opiera się na samym pozytywnym myśleniu. Myślę że wiara we własne możliwości i marzenia podsuwa nam sposób w jaki możemy je zrealizować.
Jakbym tego nie nazwała to uważam iz sekret działa. Choc czasami trzeba na efekty poczeakć. W moim wypadku to o czym marzyłam dzień w dzień, do czego za wszelką cenę dążyłam spełniło się. Ale na niektóre rzeczy nazwijmy je “łatwiejsze” czekałam kilka miesięcy a na rzecz naprawdę trudną i wrecz nierealną kilka lat. Ale mam ją i jestem szczęśliwa:)
kazdy kto w siebie wierzy jst skazany na sukces. A ja w siebie wierzę.
Pozdrawiam!
Lipiec 4th, 2010 at 8:01 pm
nie ma zadnego sekretu; chcesz cos osiagnac i jesli robisz wszystko zeby to osiagnac, kiedys bedziesz to mial. po przeczytaniu ksiazki – zrobilam cwiczenia – wyobrazalam sobie samochod marzen. po pol roku, dokladnie w moje urodziny, nowiutki kabriolet jest moj. po prosty wzielam kredyt i go kupilam. kazdy tak moze.
Lipiec 12th, 2010 at 11:25 pm
@magda: chyba w filmie to było trochę inaczej. Wyborażasz sobie samochód, budzisz się a on stoi przed domem. Może faktycznie kredyt albo leasing nie załapał się na montaż ;).
Sierpień 1st, 2010 at 9:51 pm
“What you need and everything you’ll feel, is just a question of the deal” ,
” Life is like a roundabaut” ,
” Look around just people, can you here their voice
Find the one who’ll guide you to the limits of your choice”
Rozejrzyjcie się…