Archive for Zasoby
Proszenie o pomoc
Posted by: | CommentsDzisiaj ciekawy temat z obszaru inteligencji emocjonalnej, proszenie innych o pomoc. Ja mam z tym nadal problemy, ale staram się to robić tak często jak tylko mogę. Dlaczego? Dlatego, że dzięki temu mogę osiągnąć więcej. Nie przez to, że kogoś wykorzystuję, bo tego nie robię, ale przez to, że mogę skorzystać z doświadczenia i wiedzy innych osób.
Najciekawsza jest jednak pierwsza reakcja emocjonalna jaką u siebie zaobserwowałem. Proszę przyjaciół o zrecenzowanie jakiegoś tekstu, albo ocenę projektu, który przygotowałem. Można wnosić z tego, że jestem psychicznie gotowy na przyjęcie potencjalnej krytyki. Wnosić można, ale w momencie, w którym otwieram dokument z poprawkiami pierwszą reakcją jest złość na to, że ktoś śmiał wytknąć mi błąd! Ciekawe, nie? Trwa to ułamek sekundy, dopiero po chwili przychodzi druga myśl, że przecież sam o to prosiłem. Że to nie jest wytykanie błędów, ale życzliwa sugestia, która ma na celu udoskonalenie mojego pomysłu.
Jeszcze ciekawiej jest w momencie, w którym poszę o ocenę osobę, na której opinii mi zależy, ale której nie zaliczam do kręgu przyjaciół. Tutaj wysłuchanie krytyki wymaga niezłej samokontroli. Idealny, podręcznikowy przykład rekacji odrzucania. Pierwsze myśli: „ten koleś nie wie o czym mówi”, „ co on może wiedzieć, nie będę słuchał”, „nie lubię go” itd. itp. A przypadek ekstremalny występuje w momencie, w którym ktoś zwraca mi uwagę, gdy o to nie prosiłem!
Dlaczego o tym piszę. Bo to jest często ograniczenie, które sobie narzucamy. Nikt nie lubi być krytykowany, to jasne. Każdy chce, żeby o nim wyrażano się w superlatywach. Jednak tym, co tak naprawdę ma największą wartość dla naszego rozwoju w każdej dziedzinie to uczciwa ocena innych. Jeżeli spotkasz na swojej drodze kogoś, kto powie Ci uczciwie i ze szczerymi intencjami, prosto w oczy, iż uważa, że coś robisz niewłaściwie, to możesz się tylko cieszyć. Jeżeli dodatkowo ktoś Ci zaproponuje co możesz zmienić, żeby zmenić to na lepsze to masz niesamowite szczęście.
Jeżeli o mnie chodzi, to robię sobie chwilę w przerwy jeżeli jestem najeżony i wracam do tematu w momencie, w którym mogę myśleć jasno, a nie pod wpływem impulsu. Dzięki termu nabieram dystansu i mogę spojrzeć na sprawę pozytywnie i konstruktywnie. Oczywiście nie zawsze się zgadzam z opiniami innych, ale staram się wykorzystać je do maksimum.
Pomysł na proaktywy nawyk: każdego dnia poproś kogoś o pomoc, nawet przy małej rzeczy, a później pozwól sobie pomóc.

