Archive for Zasoby

sie
19

Problem-Rozwiązanie, Ken Watanabe

Posted by: Mariusz | Comments (3)

Pojawiło się na naszym rynku wydawnictwo Flashbook.pl. Bardzo ciekawa koncepcja i port folio książek, które znajdują się w ofercie. Nastawione na praktyczne wykorzystanie wiedzy psychologicznej. Kurczę, bardzo fajny pomysł. Zgodny z duchem tego, co sam mocno popieram: wiedzy mamy od groma, ale praktyczne zastosowanie i przykłady jakby nie istniały. Teoria nie przekłada się na praktykę.

Jedną z książek, które dostałem do recenzji to właśnie tytułowa Problem-Rozwiązanie. Autor był konsultantem bardzo znanej firmy doradczej, znanej też z tego, że wyposaża swoich doradców w świetny warsztat do rozwiązywania problemów. W książce pojawiają się trzy historie, na podstawie których pokazane są narzędzia rozwiązywania problemów.

No i teraz tak. Książka zabiła mi ćwieka i się zawiesiłem. Poważnie. Po jej przeczytaniu, poszło mi dosyć szybko, nie wiedziałem co o niej sądzić. Pojawiło się w głowie stwierdzenie „przecież to jest oczywiste, więc o co chodzi?”. (Książka jest światowym bestsellerem). No i uruchomił się cały proces myślowy. Po pierwsze jest napisane prostym językiem, bo była pisana dla dzieci, jako podręcznik do radzenia sobie z trudnościami. Znowu szczytna idea, pod którą bym się podpisał obiema rękami. Dzieci powinno się uczyć jak rozwiązywać problemy, żeby były samodzielne i już. Co się okazało, wiele dorosłych osób zaczęło kupować książkę i uznały ją za odkrycie! To tym bardziej mnie zdziwiło.

Trochę trwało (przyznaję, tutaj komórki nie pracowały mi najwydajniej) dojście do wniosku, że to nie tylko dzieci potrzebują takiej lektury, ale wielu dorosłych nie przeszło przez szkołę dużych korporacji, które szkolą pracowników w tej dziedzinie. Coś, co oczywiste dla mnie niekoniecznie będzie oczywiste dla innych. Pod względem przedstawionych sposobów rozwiązywania problemów książka trzyma się zasady 80/20. Jeżeli nie przechodziłeś szkolenia z rozwiązywania problemów i nie stosujesz tego na co dzień w pracy dostaniesz esencję. Jeżeli siedzisz w temacie długo i na co dzień pracujesz zarządzając projektami lub prowadząc projekty doradcze raczej tylko odświeżysz swoją wiedzę.

Jest jedna rzecz, która mocno utkwiła mi gdzieś w głowie. Książka bardzo mnie zainspirowała, ustalając trochę kierunek mojej własnej pracy nad programami szkoleniowymi czy moją książką (jest taka w planach). Ludzie nie oczekują jeszcze bardziej skomplikowanej teorii, tylko rozwiązań, które są praktyczne, opisane w formie przykładu, żeby móc się do niego odnieść, prostym językiem, żeby nie marnować czasu na zgadywanie co autor miał na myśli. Zwyczajnie zazdrosny jestem, że jeszcze takiej książki sam na koncie nie mam ;).

Nie będę wystawiał ocen w żadnej skali bo to bez sensu. Uważam, że ta książka w polskich realiach to lektura obowiązkowa dla każdego, kto zaczyna pracę w biurze. Na pewno natknie się na problemy, które stosując proste techniki da się ogarnąć. Studenci i maturzyści też powinni się jej przyjrzeć. Dzięki temu da się rozwiązać problemy jak przeżyć do pierwszego, jak wybrać właściwe studia, ew,. potencjalnego pracodawcę. Gdyby do książki ukazywały się dodatkowe historie związane z sytuacjami życiowymi byłoby idealnie. Tak trzeba włożyć własną pracę w przełożenie nowej wiedzy na swoją sytuację, ale bez tego nic nie powstanie.

Generalnie polecam waszej uwadze.

Categories : Zasoby
Comments (3)
maj
31

Proszenie o pomoc

Posted by: Mariusz | Comments (0)

Dzisiaj ciekawy temat z obszaru inteligencji emocjonalnej, proszenie innych o pomoc. Ja mam z tym nadal problemy, ale staram się to robić tak często jak tylko mogę. Dlaczego? Dlatego, że dzięki temu mogę osiągnąć więcej. Nie przez to, że kogoś wykorzystuję, bo tego nie robię, ale przez to, że mogę skorzystać z doświadczenia i wiedzy innych osób.


Najciekawsza jest jednak pierwsza reakcja emocjonalna jaką u siebie zaobserwowałem. Proszę przyjaciół o zrecenzowanie jakiegoś tekstu, albo ocenę projektu, który przygotowałem. Można wnosić z tego, że jestem psychicznie gotowy na przyjęcie potencjalnej krytyki. Wnosić można, ale w momencie, w którym otwieram dokument z poprawkiami pierwszą reakcją jest złość na to, że ktoś śmiał wytknąć mi błąd! Ciekawe, nie? Trwa to ułamek sekundy, dopiero po chwili przychodzi druga myśl, że przecież sam o to prosiłem. Że to nie jest wytykanie błędów, ale życzliwa sugestia, która ma na celu udoskonalenie mojego pomysłu.

Jeszcze ciekawiej jest w momencie, w którym poszę o ocenę osobę, na której opinii mi zależy, ale której nie zaliczam do kręgu przyjaciół. Tutaj wysłuchanie krytyki wymaga niezłej samokontroli. Idealny, podręcznikowy przykład rekacji odrzucania. Pierwsze myśli: „ten koleś nie wie o czym mówi”, „ co on może wiedzieć, nie będę słuchał”, „nie lubię go” itd. itp. A przypadek ekstremalny występuje w momencie, w którym ktoś zwraca mi uwagę, gdy o to nie prosiłem!

Dlaczego o tym piszę. Bo to jest często ograniczenie, które sobie narzucamy. Nikt nie lubi być krytykowany, to jasne. Każdy chce, żeby o nim wyrażano się w superlatywach. Jednak tym, co tak naprawdę ma największą wartość dla naszego rozwoju w każdej dziedzinie to uczciwa ocena innych. Jeżeli spotkasz na swojej drodze kogoś, kto powie Ci uczciwie i ze szczerymi intencjami, prosto w oczy, iż uważa, że coś robisz niewłaściwie, to możesz się tylko cieszyć. Jeżeli dodatkowo ktoś Ci zaproponuje co możesz zmienić, żeby zmenić to na lepsze to masz niesamowite szczęście.

Jeżeli o mnie chodzi, to robię sobie chwilę w przerwy jeżeli jestem najeżony i wracam do tematu w momencie, w którym mogę myśleć jasno, a nie pod wpływem impulsu. Dzięki termu nabieram dystansu i mogę spojrzeć na sprawę pozytywnie i konstruktywnie. Oczywiście nie zawsze się zgadzam z opiniami innych, ale staram się wykorzystać je do maksimum.

Pomysł na proaktywy nawyk: każdego dnia poproś kogoś o pomoc, nawet przy małej rzeczy, a później pozwól sobie pomóc.

Categories : Działanie, Zasoby
Comments (0)