Wróciłem sobie spokojnie do domu, żeby odpocząć po ciężkim dniu pracy. Spotkania, wymyślanie nowych funkcjonalności w serwisie, mailingi, telefony, oferty. Takie tam. Zdążyłem wejść do domu, usiąść przed telewizorem z kubkiem herbaty, żeby napisać wpis na proaktywnie, gdy rozległo się stukanie do drzwi. Nieśmiałe takie. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem dwóch ubranych na czarno facetów, a za nimi ubraną na czarno kobietę. Jakby nie było parytet wśród ludzi w czerni też
Jedna z moich ulubionych prezentacji na TED ?7 zasad sukcesu w 3 minuty?. Bardzo inspirująca i bardzo prawdziwa jak się okazuje. Szczególnie zapamiętałem sobie określenie CRAP, czyli Criticism, Rejection, Assholes, Pressure. Nie do końca pozytywnie określony każdy z obszarów, ale bardzo prawdziwie jednocześnie. Gdy sięgnę pamięcią do moich przedsięwzięć za każdym razem pojawiały się wszystkie czynniki. I teraz też pojawiają się na każdym kroku, chociaż z czasem patrzę na nie
Post trochę na zamówienie, a trochę jako kolejny w cyklu rozprawiania się z samo-oszukiwaniem siebie. Ile razy udało Ci się pomyśleć właśnie w ten sposób? Jak często „nie mamy czasu” na to, co ważne, na to co chcemy robić. Faktycznie najlepiej zrobić z siebie ofiarę i podzielić swoimi ?przemyśleniami? z innymi, bo możemy liczyć na współczucie i zrozumienie. W końcu ludzie w naszym otoczeniu będą mieli podobny problem i zrozumieją
Uwielbiam dwa zwroty: ?nie da się? i ?nie mam czasu?. Są genialne, niesamowicie skuteczne i bezbłędne. 100% skuteczności w uspokajaniu sumienia. Doprowadzają do wewnętrznego komfortu, bo przecież się nie da. W takim razie, bo nie jestem przecież głupi, nie będę się tym zajmował, bo skoro to nie jest możliwe, to, zgodzicie się przecież ze mną, tylko niespełna rozumu osobnik by marnował na to czas. Wiecie, co? To chyba dobra rada.
To stara anegdotka, nie wiem, czy prawdziwa. Jeżeli wrzucisz żabę do wrzątku to wyskoczy, jeżeli powoli będziesz podgrzewać wodę to się ugotuje, bo nie zauważy zmian. Niezależnie od tego, czy to prawdziwe z żabą, czy też nie, na pewno jest prawdziwe w przypadku ludzi. Nie dostrzegamy na co dzień, że powoli obniża się nasz standard wobec naszych aspiracji i staczamy się krok po kroku ku beznadziei? Zaraz, zaraz, ja wcale
Dzisiejszy dzień to jeden z ?takich dni?. Obudziłem się zmęczony, bez energii, pojechałem do biura, żeby po zaparkowaniu dowiedzieć się, że zostawiłem portfel w domu. Wróciłem po niego, żeby zająć się pracą i od razu zobaczyć, że nie jesteśmy tam, gdzie chciałbym, żebyśmy byli. A później jeszcze dostałem maila, że nasza oferta nie została przyjęta. A dzień się jeszcze na dobre nie rozpoczął. Na liście czeka sterta rzeczy do zrobienia
Zazwyczaj jest tak, że perspektywa naszego postrzegania poszerza się wraz z doświadczeniem. Potrafimy przewidywać bardziej skomplikowane wydarzenia i bardziej oddalone w czasie. Jednak nadal nasz mózg jest bardziej przystosowany do tego, co się dzieje teraz. Stała gotowość do obierania impulsów i reakcji na nie. Macierz Eisenhowera Jak zarządzać czasem to jedna z najpopularniejszych technik przy określaniu priorytetów. Szkoda tylko, że jest dużo lepszym narzędziem do diagnozy tego, co nam nie
To tekst dla mnie. Zaczynam ten wpis chyba piąty raz. I każdy raz to było zastanawianie się, co by tu napisać, żeby się usprawiedliwić, że nie piszę. Po krótkim zastanowieniu to wygląda na to, że przyjrzenia się temu co się działo ostatnio u mnie znowu może ktoś skorzysta, czyli przyjemne z pożytecznym: ja się usprawiedliwię, a ktoś coś znajdzie dla siebie
Bo nie przyjdą. I wbrew pozorom to nie jest pesymizm, tylko jak najbardziej optymistyczne stwierdzenie jakie tylko może być :). Mikołaj swoim komentarzem sprowokował mnie do napisania kilku słów. ?Kiedyś było łatwiej!?, ?Oni nie mieli tak trudno!?, ?On może sobie ćwiczyć, bo ma mniej stresującą pracę!? ? tego typu myśli od czasu do czasu potrafią się urodzić w głowie. Wyjaśniają, dlaczego my jeszcze nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być. Widzisz
Coś mnie ?zmusza? do pisania. Mam na głowie sporo spraw, a mimo tego jedną z najważniejszych wydaje się napisanie kolejnego postu. Wiem, że jak tego nie zrobię to na niczym innym się nie skupię. Tak na dobrą sprawę, to sam nie wiem do końca o czym chcę napisać, śmieszne nie ;). Ale coś wykombinuję. Może na początek trochę o wymówkach, które nas powstrzymują