lis
07

Ile czasu poświęcasz temu, co najważniejsze?

By Mariusz

Od jakiegoś czasu chodziła sobie za mną niepokojąca myśl na temat tego, że istnieje pewien dysonans pomiędzy tym, co deklaruję jako najważniejsze, a tym, na co spędzam czas w ciągu dnia i tygodnia. Myślałem, że jak sobie połazi to się zmęczy, a ta cholera dojrzała i przybrała formę quasi dowodu matematycznego, który dał mi sporo do myślenia. I będzie dobrym wstępem do tematu zarządzania sobą w czasie.

Zastanawiałem się ile faktycznie czasu w ciągu dnia mam dla siebie i co to dla mnie oznacza. Poczyniłem pewne założenia co do minimalnej i maksymalnej ilości czasu potrzebnej na sen, pracę, dojazdy, jedzenie, ćwiczenia fizyczne. Oczywiście na to wszystko nakładają się czynności mniej ciekawe, aczkolwiek niezbędne typu płacenie rachunków, przechodzenie z miejsca na miejsce, bezproduktywne czekanie w kolejkach itd. itp. Szczegóły założeń i wyliczeń można znaleźć w załączonym pliku.

Wyszło mi, że czas, który mamy dostępny na co dzień to od -7 do 6 godzin. Te minus siedem trzeba traktować jak zero :). Tygodniowo wyszło mi do 63 godzin, ale to przy założeniach maksymalnego skrócenia wszystkiego co robisz. W excelku możesz sobie podstawić swoje wartości i zobaczysz co Ci wyjdzie.

No i fajnie co z tego wynika? Dziennie – 6 godzin. Tygodniowo do 63. Z całego dostępnego czasu to momenty, które masz do rozdzielenia pomiędzy rzeczy ważne: wypoczynek, rodzina, hobby, rozwój osobisty. Dziennie pracujesz 8 godzin, a masz 6 dla siebie. W tygodniu 104 godziny spędzasz na pracy i rzeczach niezbędnych a do rozdysponowania na rzeczy ważne zostaje 63. Jak to się ma do hierarchii ważności? Nijak!

Mój chłopski rozum mówi mi, że im coś jest ważniejsze, tym więcej czasu powinno się temu poświęcić. Idąc dalej tym tropem, jeżeli dopuścisz do sytuacji, że rzeczy mniej ważne zżerają czas, który powinno się poświęcić na rzeczy najważniejsze, to coś trzeba z tym zrobić.

Po pierwsze, twoja praca. Chcąc, nie chcąc będzie stanowić jedną z najważniejszych części twojego życia. Nieważne czy to etat, czy własny biznes, praca to 25% twojego życia. Jeżeli masz zachować w życiu równowagę to musi dawać Ci ona radość i poczucie spełnienia. Dlatego tak ważne jest dokonanie dobrego wyboru. Jeżeli jeszcze nie pracujesz poświęć tej decyzji odpowiednio dużo czasu i energii. Jeżeli już pracujesz to zadaj sobie pytanie, czy praca jest spójna z twoimi celami i czy się w niej rozwijasz zgodnie z oczekiwaniami.

Po drugie, hobby i pasja. Poszukaj sposobów na połączenie tego z pracą, rodziną, przyjaciółmi. Trzeba szukać synergii gdzie się tylko da. To jest wyzwanie dla kreatywności. Na szczęście dzięki pracy mam dużo tematów do proaktywnie, to, co sobię przemyślę tutaj mogę zastosować w pracy i w domu, a to co zastosuję w domu mogę znowu opisać na proaktywnie, więc perpetum mobile jednak istnieje ;). Poważnie, to bardzo trudne do uogólnienia rada, dlatego zostanę na tym poziomie.

Ostateczny wniosek? Czasu jest za mało, żeby go marnować, dlatego warto zainwestować czas i wysiłek we wdrożenie dobrego systemu zarządzania sobą w czasie. I tym zamierzam się zająć w kolejnych postach.

Categories : Rozwój osobisty

3 Komentarze

1

Różnie to w życiu bywa. Czasem sytuacja na rynku pracy i w kieszeni skonfrontowana z potrzebą zadbania o najbliższych czy chęcią wyjechania gdzieś, kupienia sobie czegoś stawia nas w sytuacji, kiedy musimy wykonywać pracę mniej ciekawą, mnie satysfakcjonującą, być może do czasu, kiedy uda nam się znaleźć coś co daje coś więcej poza pieniędzmi. Ale świadomość, że zarabiam, na coś, co sobie postanowiłem, co jest dla mnie ważne, na realizację hobby po pracy, na wyjazd z dziewczyną, na mieszkanie, aparat, operację chorej bliskiej osoby, słowem — cokolwiek ważnego dla mnie, wtedy mogę pracować nawet tak. Wtedy praca nie jest celem samym w sobie, ale środkiem.

2

Przy okazji chciałbym zaprosić na audycje w radiowej Trójce, którym czasem udaje się przebić przez mój sceptycyzm wobec rzeczy radosnych i nowych. W tygodniu na 5 minut “Instrukcji obsługi człowieka” o 10:45 i w piątki o północy na dwie godziny “Dobronocki”. Na szczęście dla tych co chcą spać lub nie zdąża posłuchać, istnieje tez archiwum nagrań z tych audycji:
http://www.polskieradio.pl/trojka/instrukcja/?d=200907301045
http://www.polskieradio.pl/trojka/dobronocka/archiwum.aspx

3

@dzeciou: 100% zgoda, że w życiu bywa różnie. Sam to wiem z mojego doświadczenia, też tego wyliczonego w Excelu :). Traktowałbym kierowanie się wartościami jako kompas, a sprawdzenie jak to jest na dzisiaj jako kontrolę jak bardzo trzymam się idealnego kierunku.

Rozumiem Twoje uczucie związane z zarabianiem. Mnie też bardzo dużą satysfakcję sprawia, gdy wiem, że mogę zabarać rodzinę na fajne wakacje, kupić to co potrzebuję, zapewnić to co ważne.

Teraz jestem na etapie – zrobić to co zawsze chciałem – połaczyć to co mnie kręci z zarabianiem. Zobaczymy jak to wyjdzie, rezultaty na pewno opiszę :)

Dzięki za cynk do ciekawej audycji

Skomentuj