Mój dobry kolega dzwoni do mnie o 14:15 i z zażenowaniem mówi: ?Wiesz Mikołaj, nie wyrobie się na tą 14:30, bo tu muszę jeszcze jedną sprawę załatwić, proszę odwołajmy to spotkanie?. Innego dnia zapomina przynieść mi obiecanej już dawno książki. Kolejny raz dzwonię do niego bezskutecznie ? znowu wyładowana komórka. Kiedy wreszcie udaje nam się spotkać, wspomina: ?Jestem tak zawalony, że już nie daje rady. Przydałaby się jeszcze jedna dodatkowa