Akceptowanie siebie a zmiany :: Mariusz Kapusta – proaktywnie.pl
cze
17

Akceptowanie siebie a zmiany

By Mariusz

“Å»eby zmienić rzeczywistość najpierw musisz zaakceptować jej istnienie”

Ciekawe czy ktoś zgadnie skąd ten cytat. Na pewno nie będzie to łatwe, ale w miarę dobrze opisuje co chcę przekazać. Należę do osób, które sporo uwagi poświęcają kontrolowaniu swojej wagi. Lubię jeść i dodatkowo jem, kiedy się stresuję. Dlatego dosyć mocno siedzę w temacie odżywiania, treningów i tym podobnych rzeczy. Akurat odchudzanie jest bardzo dobrym przykładem na wyjaśnienie jak robi się ludziom wodę z mózgu nie tłumacząc do końca o co chodzi z akceptowaniem siebie i odchudzaniem.


W wielu artykułach na które się natknąłem na ten temat radzi się wszystkim, którzy chcą zmienić swój wygląd, żeby się zaakceptowali takimi jakimi są. Generalnie świetna rada, tylko trzeba trochę ją zgłębić. Bo co z niej wynika na pierwszy rzut oka: jestem jaki jestem, nie zmienię się, więc akceptuję, że się nie zmienię, dlatego będę sobie żył szczęśliwy taki jaki jestem kropka. Jest to tak płytkie, ze mnie aż skręca.  Dodatkowo narzuca na ludzi, którzy chcą coś zrobić ograniczenie przez wmawianie im, że wcale nie potrzebują zmian! W cześci wypadków to prawda, w części jednak stanowczo nie.

Jak ja rozumiem podejÅ›cie do akceptacji siebie. Po pierwsze, jeżeli tak jak w przypadku nadwagi z obiektywnej oceny: waga, indeks BMI, wizyta u lekarza wynika, że masz nadwagÄ™ to trzeba siÄ™ z tym smutnym faktem pogodzić. Mam nadwagÄ™ i już. To jest akceptacja faktu. Teraz drugi krok to decyzja, czy coÅ› zamierzam z tym zrobić: “Nie, bo uważam, że tak jest dobrze i generalnie lubiÄ™ siebie w takiej postaci i nie chcÄ™ nic zmieniać.”, “Tak, bo nie chcÄ™ mieć nadwagi z nastÄ™pujÄ…cych powodów…”. 

W przypadku negatywnej odpowiedzi, jest to świadoma akceptacja siebie. W tym momencie, jeżeli jesteś w pełni przekonany o tym, że jest to twój wybór, a nie strach przed porażką to świetnie. Nie będą istniały dla Ciebie problemy związane z kompleksami, bo nie masz powodu ich mieć, lubisz siebie i to będzie widać na zewnątrz.

Jeżeli zdecydujesz, że ten stan ci nie odpowiada i chcesz to zmienić to wkraczasz na trochę trudniejszą ścieżkę, gdyż twoje ewentualne kompleksy, wątpliwości będą Ci towarzyszyć przez całą drogę. W tym momencie nie akceptujesz swojej obecnej formy, ale co jest bardzo istotne przejumujesz inicjatywę, chcesz coś zrobić. Wiesz, że swój cel dopiero osiągniesz za jakiś czas i wiesz, że może nie być łatwo, ale po pierwsze zgadzasz się co do faktu swojej nadwagi i po drugie ackeptujesz to, że jesteś na drodze do zmiany.

CaÅ‚e wyzwanie polega na tym, żeby zaakceptować to, że jesteÅ› w drodze do celu! Jeżeli dziaÅ‚asz konsekwentnie to komentarze z zewnÄ…trz na temat twojego wyglÄ…du sÄ… już nieistotne. KtoÅ› nazywa ciÄ™ “grubasem”, no tak, ma racjÄ™ i co z tego? Może nim jesteÅ›, ale za jakiÅ› czas nie bÄ™dziesz.

Analogicznie można to odnieść do praktycznie każdego aspektu życia, który z jakiegoÅ› powodu chcesz zmienić. Nauczenia siÄ™ nowego jÄ™zyka, jazdy samochodem, nowego zawodu. Na poczÄ…tku każdy siÄ™ boi, że ktoÅ› bÄ™dzie wytykaÅ‚ palcem jego błędy i stresuje siÄ™ z tego powodu, że zaczyna coÅ› nowego.  Dla każdego  jest oczywiste, że poczÄ…tkujÄ…cy popeÅ‚niajÄ… błędy, ale jakoÅ› zapominamy o tym, kiedy to dotyczy nas samych . Jeżeli ktoś wiedzÄ…c, że dopiero zaczynamy ma jakieÅ› “ale”, to jego opiniÄ™ można z powodzeniem pominąć, ze wzglÄ™du na raczej mierne podstawy intelektualne. Po pewnym czasie, a bÄ™dzie to szybciej jeżeli siÄ™ nie dasz zestresować, osiÄ…gniesz poziom, do którego konsekwentnie dążysz. Wtedy akceptowanie siebie i rzeczywistoÅ›ci to już czysta przyjemność.  A caÅ‚kiem gratis dostajesz glupie miny ludzi, którzy w Ciebie nie wierzyli.

Categories : Rozwój osobisty

2 Komentarze

1

Świetne słowa, dziękuję! Wiem że trochę dawno był ten tekst pisany, ale może zdradzisz kto jest autorem cytatu? ;)
pozdrowienia,
z.

2

@zuza: nie wiem niestety. Gdzieś znalazłem i mi się spodobało.

Skomentuj