Bycie miłym na siłę robi dużo więcej krzywdy dookoła niż cokolwiek innego. Usypia czujność tak bardzo, że człowiek zaczyna popełniać błędy, a wszyscy dookoła, żeby czasem nie urazić, mówią, ze jest ok. Ile razy miałeś sytuację, w której chciałeś powiedzieć coś innego niż naprawdę powiedziałeś? Gdzie przyjaciel lub znajomy pytał Cię o opinię, widziałeś coś totalnie kiepskiego, a pomimo tego mówiłeś ?super, masz do tego talent?? Jak myślisz ile razy gdy Ty pokazywałeś coś koszmarnego z prośbą o opinię słyszałeś ?super, masz do tego talent?? Ile czasu i pieniędzy straciłeś przez takie opinie?

Ostatnio przyjmuję zasadę w sprawach zawodowych: nie chcę żebyś był dla mnie miły, chcę, żebyś był ze mną szczerzy. Miła jest dla mnie rodzina, od partnerów oczekuję, że powiedzą mi szczerze jak coś zamierzam skopać, bo dzięki temu wyświadczają mi największą przysługę w życiu: oszczędzają mój czas!

Zresztą trudno oczekiwać od znajomych, żeby chcieli powiedzieć prawdę. Po pierwsze to spory koszt emocjonalny ?A może się na mnie obrazi??, po drugie koszt intelektualny ?trzeba się zmóżdżyć jak to coś usprawnić?, po trzecie czasowy ?jak powiem, że fajne to będzie spokój?. Od razu chcę podkreślić, że nikogo nie posądzam o świadome kalkulacje w tą stronę, tylko raczej o działanie na zasadzie autopilota.

Tak robimy, bo nam jest wygodniej. Ja też unikałem ?konfrontacji? dla świętego spokoju, nawet w sprawach dla mnie ważnych. Ale wszystkie doświadczenia nauczyły mnie jednego: jeżeli mam z czymś problem w relacji z kimś, to im dłużej to zostaje ukryte tym gorzej dla obu stron i relacji także. Rozwiązanie ? wyciągać problemy na wierz jak najwcześniej.

Co robić, gdy ktoś nas prosi o opinię? Jeżeli po naszej odpowiedzi ?O Boże jakie to ładne? pochwalony rzuci robotę, żeby zająć się rzeźbieniem w drewnie zamiast pracą w biurze, przez to straci mieszkanie, opuści go rodzina a sam popadnie w nędzę to warto się chwilę zastanowić ;). Jeżeli konsekwencje będą najwyżej takie, że podaruje nam to arcydzieło do postawienia nad kominkiem to można go pochwalić :). Po pierwsze: oceń sytuację, która to z dwóch opcji powyżej. Po drugie, jeżeli uznasz, że to ważne, to spytaj czy możesz udzielić informacji zwrotnej. Po trzecie wygłoś wstęp dlaczego uważasz, że ważna jest szczera opinia z twojej strony. Po czwarte powiedz co myślisz.

Może to wyglądać mniej więcej tak ?Skoro prosisz mnie o opinię to chcę szczerze Ci odpowiedzieć. Wydaje mi się ważne, żebyś usłyszał co naprawdę myślę, bo zależy mi na tym, żebyś podjął dobrą decyzję. Fajnie zrobiłeś to i to (tutaj nasza lista). Jest kilka elementów, które są słabe (tutaj lista). Wydaje mi się, że to nie najlepszy pomysł w tym kształcie. Jeżeli dobrze rozumiem, że chcesz osiągnąć (tutaj co nam się wydaje, że druga strona chce osiągnąć) to proponowałbym (i tutaj co proponujemy). Co o tym myślisz??.

Mniej albo bardziej delikatnie można to powiedzieć, w zależności o stopnia zażyłości. Do tej pory pamiętam ćwiczenie z mojego szkolenia na trenerów sprzed kilku lat. Dziewczyna prowadziła mini prezentację i zrobiła ją totalnie słabo. Ale zgodnie z zasadą najpierw trenerzy zrobili rundę pozytywów: gdy usłyszała listę pozytywnych rzeczy, bo zawsze takie się znajdzie, uwierzyła, że było ok.! Trenerzy to przerwali i usłyszeliśmy mniej więcej takie zdanie: ?Ludzie jak coś jest do dupy to jest do dupy! Nie róbcie nikomu wody z mózgu!?. Zapamiętałem na zawsze. I mam prośbę:

Nie róbmy sobie wody z mózgu. Jak coś nam nie pasi to sobie o tym powiedzmy. Możecie proaktywnie potraktować jako poligon doświadczalny. Ja się łatwo nie obrażam ;).