Wynalazłem super urządzenie. Wykrywacz sensu życia. Jeżeli oglądaliście kiedyś ?Aliens? albo lepiej graliście w Aliens vs. Predator na dużo łatwiej będzie wam załapać o co mi chodzi. Wyobraźcie sobie, że zmontowałem urządzenie, które działa podobnie do czujnika ruchu ze wspomnianych przeze mnie powyżej produkcji. Tam im bliżej było źródło ruchu tym mocniej ?bipał? czujnik, im bardziej się oddalało tym ?bipał? mniej. No, miałem chwilę wolnego czasu w weekend, zręczne rączki (no dobra grabie straszne, trochę się pokaleczyłem), biegłość w użyciu sprzętu majsterkowicza (jak z grabiami, wiertło samo zsunęło mi się na kolano, ale podobno jest do uratowania) i genialny pomysł (tutaj nawet ja nie ośmielę się żartować). No i jest.
Nie jest duże, nawet jak na prototyp, mieści się w plecaku. Dołączona do tego stara komórka robi za ?bipacz? i wyświetlacz. Działa bardzo prosto. Idziesz sobie po ulicy (nie zwracając uwagi na ludzi, którzy dziwnie się patrzą) i jak zbliżasz się do sensu życia to urządzono mocniej ?bipa?. Jak się oddalasz ?bipa? mniej. A jak zadzwoni telefon, to rozlega się zwykły dzwonek i wtedy odbierasz, proste i genialne w swojej prostocie. Wyobraźcie sobie teraz, że uruchomię seryjną produkcję, będzie można ściągnąć na swoją komórkę taki programik. Nie trzeba będzie się zastanawiać jaki jest sens naszego istnienia, bo znajdzie się go w try miga na spacerze, albo w drodze po zakupy do hipermarketu. ?Bipnie? i teraz na pewno go nie ominiesz! W kolejce do wynalezienia czeka wykrywacz szans jedynych w swoim rodzaju, odkrywacz miłości życia i detektor wiecznego szczęścia. Jeżeli zdecydujesz się na ich przedpremierowe zamówienie w trakcie czytania tego tekstu dostaniesz w prezencie komplet mało używanych noży.
Jeżeli się zastanawiasz o co chodzi, to jesteśmy razem :). Ja też właśnie zacząłem. To chyba odreagowanie po długotrwałym stresie. Ale na poważnie. Jeżeli wierzysz w wykrywacz sensu życia to zgłoś się do mnie proszę, chętnie podam Ci numer konta do wpłat. Jeżeli nie wierzysz to jesteś w błędzie. Trick polega na tym, że masz go wmontowanego na stałe, tylko pewnie rzadko używasz. Ja też momentami zapominam, ostatnio się rozkalibrował, sklejam go teraz trochę.
Ten wykrywacz to pozytywne emocje. Im bliżej jesteś sensu życia tym silniej je odczuwasz, im dalej tym mniej. Gdy robisz coś co daje Ci pozytywne emocje to sobie to zanotuj: co, z kim, kiedy. Po jakimś czasie będziesz mieć solidną listę, która pozwoli w przybliżeniu określić gdzie ten sens jest. Dzięki temu łatwiej będzie podejmować decyzje, w którym kierunku się udać.
Szkoda, że na co dzień słuchamy siebie samych tak mało. Nasz wewnętrzny głosik za często zagłusza kakofonia cywilizacyjna. Gdybym teraz skończył byłbym jak reporter programu ?informacyjnego? ? zawsze kończą z manierą ?ale i tak jest źle?, zauważyliście? To ja skończę jednak na dobrze ? słuchaj siebie od dzisiaj. Pamiętaj i zapisuj chwile, gdy czułeś, że żyjesz. Lepszego kompasu na razie nie wymyślili. Bo nie jest Ci potrzebny.
Gdybyś jednak chciał kupić wykrywacz, który zmontowałem, to ja bardzo chętnie się go pozbędę ;).
Åšwietny wpis :)
Od zaraz zapisuję co sprawia mi największą radość :)
Świetny, bardzo optymistyczny wpis. Czytany przy dzisiejszym, porannym słoneczku spowodował, że sensu życia nawet nie muszę daleko szukać :) Jest tu i teraz. Mocno bipa ;)
Odlotowy pomysł! Tylko że nasz glob w przeliczeniu na kroki jest trochę duży, więc przydałby się jeszcze jakiś geolokalizator. Bo co z tymi osobnikami co żyją w Europie a sens odnajdą na Madagaskarze? ;-)
Twoja uwaga jest bardzo celna – notujmy gdzie siÄ™ da, czy to w gÅ‚owie czy na kartach, te momenty z życia które rozpalaÅ‚y nasze wnÄ™trze radoÅ›ciÄ…. Bo to nie tylko przyda siÄ™ do poszukiwania tego Å›wiÄ™tego graala jakim jest sens życia, lecz sÄ… to doskonaÅ‚e narzÄ™dzia do wychodzenia spod ciemnych chmur, sÄ… to wspaniaÅ‚e dodawacze paÅ‚era.
dzięki za wspaniały pobudzający artykuł! :-)
Ludzie wy chyba nie macie co robic ;D Nie dziwne za tak malo osob odwiedza ta strone… Sa ciekawsze rzeczy ……..
Bardzo dobry tekst. Zgadzam siÄ™ pod każdym wzglÄ™dem. Szkoda, że tak maÅ‚o ludzi to rozumie…
hahaha ;D wiekszej durnoty nigdy nie czytałem , ktos piszacy ten art. ma chyba zajebiste kompleksy. . . i powinien szybko udac sie do psychologa
@Przemo, May, Nikita: dzięki
@Tomasz: moja hipoteza robocza zakÅ‚adaÅ‚a, że lokalizacja jest nieistotna. Ale można spróbować pokombinować z geolokalzatorem. Pytnie, czy wtedy nie bÄ™zie jak w tym dowcipie o zegarsku z ZSRR – baterie byÅ‚y za ciężke ;)
@Prowoktor: Å›wiÄ™ta racja – miliony cikawszych rzeczy niż ta strona. Zgadzam siÄ™ w zupeÅ‚noÅ›ci
@Wilu: dziękuję za konstruktywny feedback. Dasz mi kontakt do twojego?
Fajny pomysÅ‚, ale nie do koÅ„ca jest tak, że pozytywne emocje idÄ… w parze z tym, co naprawdÄ™ sensowne w życiu. Gdybym chciaÅ‚ siÄ™ tylko emocjami kierować szukajÄ…c sensu życia to mógÅ‚bym różnie skoÅ„czyć, np dla Å›wiÄ™tego spokoju i bÅ‚ogiego relaksu pozbyć siÄ™ żony i dzieci…
Czasem trzeba patrzeć na przeżywane emocje w kontekście długoterminowym.