Zanim coś napiszę czuję się w obowiązku wyjaśnić dlaczego tak długo nic nie pisałem. Nie dlatego, że świat bez mojego pisania pogrąży się chaosie, a cała cywilizacja cofnie się do epoki kamienia łupanego. Tak naprawdę to chciałem sprawdzić, czy czasem to się nie wydarzy przez te trzy tygodnie. Niestety nic takiego się nie stało, jestem niepocieszony ;).

No nieważne. Co się w takim razie działo? Jak pewnie zauważyliście zmienił się wygląd strony. To zasługa Phoenixa, który zmagając się z moimi wizjami ?szczęśliwego ojca proaktywnie? stworzył to co widzicie. Tym samym zmaterializował się jeden z celów, które stawiałem dla bloga w tym roku.

Co jeszcze się dzieje. W tle realizuję resztę tegorocznych postanowień, część z nich dotyczy także proaktywnie i ich efekt zmaterializuje się już w tym tygodniu :). Kilka kolejnych na pewno jeszcze we wrześniu. Na większe efekty trzeba będzie poczekać do drugiego kwartału 2010, niestety praca nad czymś dużym zabiera sporo czasu. Ale jednocześnie daje sporo satysfakcji. Wiążę z tym projektem spore nadzieje, zaangażowane są w niego kompetentne i ciekawe osoby, wierzę, że uda nam się zrobić fajne zamieszanie w ogródku rozwoju osobistego.

No to tyle w ramach usprawiedliwień. Może się okazać tak, że w najbliższym czasie postów będzie mniej, bo chcę uporządkować dotychczasowe ponad dwa lata działalności tak, żeby łatwiej było z zebranych tu treści korzystać, zanim będę dorzucał coś nowego.

Jeżeli szczególnie interesuje was jakiś temat to piszcie, wtedy za taki zabiorę się w pierwszej kolejności.