Tak się zacząłem zastanawiać jak to naprawdę jest z tym, co wiem o otaczającej mnie rzeczywistości. Biorąc pod uwagę tak trywialne zagadnienia jak powstawanie prądu, pieczenie chleba, działanie komputera, czy silnika w moim samochodzie. Moje pojęcie jest mocno blade. Niby coś tam wiem, jakieś szczątki wiedzy sobie poskładam, ale gdybym miał sam zająć się czymkolwiek z tego co napisałem byłbym w biedzie. No ale to normalne, przecież tyle tego dookoła, że nie można skupiać się na szczegółach.
To racja. Nie da rady wiedzieć wszystkiego (a może da, tylko moje przekonanie mnie ogranicza?). To w takim razie spójrzmy poziom wyżej. Co wiesz, o najbliższym otoczeniu, w którym żyjesz. Najpierw perspektywa zawodowa. Najbliżej zawsze nam będzie to tego, co robimy w firmie, w której pracujemy, albo którą tworzymy. Zajmujemy się na co dzień jakimiś konkretnymi działaniami, które coś dostarczają. Super. Jak się mają twoje działania do tego, co robi dział, co robi cała firma? Jak twoje codzienne poświęcenia przyczyniają się do sukcesu całej organizacji? Co wiesz, o ludziach pracujących obok Ciebie? Jakie oni mają cele? Na ile one są spójne z twoimi? Cały czas mowa o zawodowych. Jak tak naprawdę wygląda system, w którym się znajdujesz? Co decyduje całościowo o promocjach, płacach, relacjach, możliwościach rozwoju? Jaki wpływ na twoją firmę wywierają zjawiska zewnętrzne np. sytuacja na giełdach i problemy z bankami w USA?
Piszę to pod wpływem refleksji związanej z perspektywą spojrzenia. Będąc na etacie obchodziło mnie głównie to, co do dotyczy mojej pracy i mojej działki. Niezależnie od tego co się dzieje z produktami firmy, my robimy swoje, bo jesteśmy IT. Co mnie tam obchodzi gospodarka, wzrost gospodarczy, czy kryzys? O to niech się martwi pracodawca, ja tutaj robię swoje i chcę za to kasę. Teraz patrząc na to dużo bardziej interesuje mnie to co się dzieje dookoła. Spadek gospodarczy = mniej klientów = mniejsze przychody = więcej pracy nad zdobyciem klienta. Bardzo ważne jest kiedy to nastąpi, jakie będzie miało skutki i gdzie. Gdzie szukać potencjalnych klientów, które branże najlepiej to zniosą, które najszybciej wyjdą z problemów.
Zrozumienie systemu, w którym się znajdujesz to klucz. Jesteśmy na co dzień przekonani, że wiemy jak świat działa. Mnie też się tak wydawało. Zobacz tę stronę . Idiotyczny pomysł? Tak. Czy zadziałał? I to jak! Czyli jednak świat nie działa tak jak przekonywano mnie przez lata edukacji. Możesz powiedzieć, że taki przypadek jest jeden na milion. Oczywiście, ale jest! To znaczy, że reguły, zasady, które tak naprawdę rządzą życiem są inne niż akademicka prawda. To oznacza, że masz złe wyobrażenie o otaczającym Cię systemie. Ja przynajmniej miałem. A o jego części możesz nie mieć w ogóle.
Odetnij się od finansistów, giełd, wykresów, wzrostów i spadków na giełdach. Nie słuchaj, nie czytaj, nie oglądaj. Niezależnie od tego ten system jest i czy tego chcesz czy nie oddziałuje na Ciebie. Twój wybór jak bardzo chcesz go zrozumieć.