Czerpanie inspiracji z różnych miejsc do tego nie przeznaczonych to chyba moje hobby ;). Jedną z ciekawszych, na którą się natknąłem pochodzi z ostatniego numeru PSX Extreme , miesięcznika o grach konsolowych. Przyznaję się, ze jestem zapalnym graczem, w dodatku kolekcjonerem, który ostatnio ma dużo więcej czasu na czytanie o grach, niż aktywne granie. Jestem gotów się kłócić, że gry to niekoniecznie ?nieważne i niepilne? ;), ale to może już następnym razem.

Teraz wracamy do inspiracji. To artykuł na temat pracy jako designer w branży tworzenia gier, a właściwie jeden konkretny element ? projektowanie gry w taki sposób, żeby gracz czerpał z niej radość przez cały czas grania. Chodzi o to, żeby wyzwanie stawiane przez grę dostosowywało się do umiejętności gracza. Wyzwanie powinno stymulować rozwój umiejętności, w taki sposób, żeby gracz nie popadł we frustrację, jeżeli zadania przerastają jego możliwości, ani nie znudził się grą, jeżeli wszystko będzie przychodziło mu za łatwo. Tak jak to widać na załączonym obrazku.

Flow

Jak w życiu :). Od razu mi się to rzuciło w oczy. Jeżeli życie stawia przed Tobą wyzwanie, które znacząco przekracza twoje umiejętności to zaczniesz się frustrować. Jeżeli znowu masz robić w życiu coś, co wiesz, że potrafisz wykonać zaczynasz się tym nudzić. Największa zabawa wiąże się z przebywaniem w strefie ?flow? (diabli wiedzą jak to przetłumaczyć: harmonijny wzrost? nurt?). Tutaj czujesz satysfakcję, dopływ pozytywnej energii i ekscytację każdym kolejnym zadaniem. Po prostu czujesz, że jesteś tu, gdzie powinieneś być.

Wszystko pięknie i wszystko fajnie, tylko, co z tego można wyciągnąć praktycznego? Przychodzi mi do głowy dwa zastosowania. Następujące ćwiczenie. Zastanów się, gdzie teraz jesteś. Jaki masz poziom umiejętności, jakie wyzwanie na Ciebie czeka. W której strefie się znajdujesz? Jeżeli poza ?flow?, to w jaki sposób możesz tam wrócić? Jeżeli się frustrujesz, to czy masz szansę na szybkie zwiększenie swoich umiejętności, czy trzeba obniżyć wyzwanie? Jeżeli się nudzisz, to jak podnieść sobie poziom adrenaliny?

Drugie, trochę bardziej na planowanie. Jeżeli zastanowisz się nad tym co chcesz robić, możesz planować swoje przedsięwzięcia w oparciu o podobny model. Wypisując sobie na liście wyzwań to, co chcesz osiągnąć, możesz zaplanować jakie umiejętności i kiedy potrzebujesz pozyskać, żeby nie wypaść z ?nurtu?. Ile czasu potrzebujesz, żeby je zdobyć? Ile czasu, żeby poczuć się z nimi pewnie. Jak długo będziesz się nimi cieszyć, zanim dorzucisz sobie kolejne wyzwanie?

Jeżeli jeszcze ktoś uważa, że gry komputerowe nie są pożyteczne, to mam nadzieję, że teraz zmieni zdanie ;).