Oglądałem niedawno krótki filmik, na którym jedna z osób w szefostwie firmy, w której pracuję dzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat bycia liderem. Część anegdoty mocno utkwiła mi w pamięci. Facet był w West Point, amerykańskiej akademii wojskowej kształcącej oficerów. Oficer ma prowadzić ludzi i brać za nich odpowiedzialność w prawdziwej walce, więc jeżeli nie wykształci w sobie cech przywódczych może zapomnieć o zrobieniu czegokolwiek. Kluczem do skutecznego przewodzenia jest branie odpowiedzialności za siebie i swoje zachowania i bardzo ciekawe jest podejście do wykształcenia tego u ludzi.
Kadet uczony jest czterech zwrotów, których może używać w rozmowie z przełożonymi. ?Yes, sir?, ?No, sir?, ?I don?t understand?, ?No excuse?. Najciekawsze jest to, że niezależnie od sytuacji możesz użyć tylko i wyłącznie tych fraz. Niesamowite w swojej prostocie i skuteczności, maksymalnie efektywne. Wiadomo, po co robi to armia, pytanie tylko, jaka nauka płynie z tego dla cywila.
Przełożenie jak dla mnie jest stu procentowe. Każde wyzwanie, każde pytanie, na które natrafiamy można obsłużyć powyższą logiką. Albo się z czymś zgadzasz, albo nie, ewentualnie możesz czegoś nie rozumieć i prosić o wyjaśnienie. Ale nigdy nie ma wymówek. Decydujesz, że coś robisz, albo z tego rezygnujesz, zero odcieni szarości. Nawiążę do naszego projektu postanowień noworocznych. Jak często sobie coś postanawiasz, ale jednak tego nie robisz, a później wynajdujesz sobie maksymalnie dużo wymówek, które stanęły na drodze? A ja?
Co ciekawe takie podejście narzuca też mocne ramy spójności na to co robisz i mówisz. Niewątpliwie zamyka to przed Tobą karierę polityka ;), ale pomaga w innych. Masz swoje zdanie i masz kręgosłup moralny na tyle silny, żeby go bronić. Jeżeli powiesz jedno, to drugiego dnia można oczekiwać tego samego. Na ile możesz zaufać ludziom, którzy jak chorągiewka zmieniają zdanie w zależności od kierunku wiatru? Jak bardzo chcesz pracować z kimś, kto przy każdym stwierdzeniu używa słowa ,?ale? obwarowując się ?bezpiecznikami? i faktycznie nie ma nigdy żadnego zdania?
Przełożony wydając rozkaz musi wiedzieć czy podwładny go wykona. Jeżeli rozważasz zrobienie czegoś, to też lepiej żebyś wiedział, czy to zrealizujesz, czy nie, a nie marnował swój czas na oszukiwanie siebie. Korzystając z okazji, jak tam twoje postanowienia? Dobrze? Źle? Nie rozumiesz pytania? ;). Wymówek nie ma.
skomentuję z przymrużeniem oka :)
mając w ręku jedynie te opcje odpowiedzi będziesz miał kłopot z odpowiedzią na pytania otwarte: choćby na to – „co sądzisz o dzisiejszym obiedzie?” :)
a poważnie: dobry artykuł :)
Parafrazując wojskowy dowcip: Gdyby armia chciała, żebym miał opinię to by mi ją przydzieliła razem z plecakiem i menażką ;).