Instrukcja powstaje na potrzeby bieżące konkursu , ale jako sam tekst jest na tyle uniwersalna, że postanowiłem umieścić ją w osobnym wpisie. Gdy skanuje się YouTube pod kątem filmów motywacyjnych i typowych filmików afirmacyjnych powstałych pod wpływem The Secret to jest tego mnóstwo, ale po angielsku. Polskich produkcji jak na lekarstwo. Szczerze mówiąc to nie wiem jaka jest przyczyna, bo zazwyczaj jesteśmy dosyć pracowitą społecznością sieciową.


Ja postaram się wyeliminować dwie hipotetyczne przyczyny: trudność techniczną i nakłady finansowe. Strona techniczna to najprostsza sprawa w całym procesie. Darmowy Movie Maker, który każdy posiadacz Windowsa ma ?na stanie? załatwia sprawę z naddatkiem. Opanowanie jego obsługi jest bardzo proste nawet dla laika. Dla celów amatorskiego tworzenia filmików motywacyjnych, pamiątek z wakacji i laurek wystarcza z naddatkiem. Nie trzeba wydawać dużej kasy na programy do obróbki video, bo Movie Maker jest za darmo.
Jak się zabrać do działania? Trzeba przejść kilka kroków. Czasem wraca się pomiędzy krokami, ale generalnie warto trzymać się kolejności, bo wtedy jest zdecydowanie łatwiej.

1. Wizja
Najważniejsze to wiedzieć co chcesz osiągnąć. Czy to ma być afirmacja twoich osiągnięć, czy prezentacja inspirujących/motywujących/zabawnych cytatów, czy chcesz opowiedzieć jakąś historię. Na tym etapie warto spędzić więcej czasu zanim rzucisz się do działania. Przygotowując się do napisania tego poradnika postanowiłem stworzyć mój filmik i myślałem, że pójdzie w miarę łatwo. Chcę żeby był motywujący, wrzucę cytaty, które mnie inspirowały i dodam muzykę.

Wybrałem sobie cytaty, wrzuciłem jakiejś kolejności, żeby nie były totalnie ?od czapy?, poszukałem muzyki (najpierw Eminem, później Nelly Furtado), wyszukałem zdjęcia mniej więcej pasujące do całości i utknąłem. Bo okazało się, że filmik nie kończy się w żaden logiczny sposób, muzyka nie do końca się wpisuje w 1,5 minuty i zdjęcia też nie do końca. Być może potrzebowałem takiej nauczki, bo dzięki temu wpadłem na pomysł kolejnego ?filmu?, ale można było to zrobić bardziej z głową i pomyśleć więcej.

2. Scenariusz
Dużo powiedziane ;). Trzeba sobie teraz wizję rozpisać na obrazy. Jeżeli jest to lista cytatów, to trzeba znaleźć jakieś dobre ilustracje. Trick polega na tym, że nie zawsze da się to zrobić wprost. Jak na przykład pokazać odwagę? Zdjęcie lwa, Indianina, żołnierza? Czy będzie pasować do całości, czy nie będzie tandetne i najważniejsze, czy dobrze wyrazi to co chcesz przekazać. To jest najzabawniejsza część, bo trzeba mocno wysilić wyobraźnię, żeby dobrać obraz do słów, szukanie skojarzeń nieźle rozrusza mózg. Bez stresu, nie zawsze uda się od razu coś wymyślić sensownego, jest czas na poprawkę, bo trzeba będzie jeszcze te obrazy znaleźć w sieci :).

3. Materiały
Zdjęcia. Szukałem na www.sxc.hu. Duża biblioteka zdjęć bardzo dobrej jakości. Szukanie jest łatwiejsze, gdy dobrze rozpiszesz sobie scenariusz, bo wiesz, czego szukasz. Gdy nie wiesz, to szybko zginiesz w morzu zdjęć. Liczenie na to, że trafisz na coś przypadkiem jest bardzo naiwnym założeniem. Chyba, że dysponujesz nie ograniczonym zasobem czasu i lubisz przeglądać zdjęcia w ilościach hurtowych. Nawet, gdy wiesz, czego szukasz trzeba działać kreatywnie bazując na skojarzeniach. Motywację trudno znaleźć wprost, można szukać pod hasłem ludzie, praca. A każdy nowy obrazek podsuwa kolejne pomysły. Ten etap też jest zabawny. Warto sobie zapisać to wszystko w konkretnym katalogu, żeby później nie szukać wśród miliona plików, ale to już tylko na wszelki wypadek piszę.

Muzyka. Nada ton całemu filmowi. Refleksyjnego nastroju nie osiągniesz dynamicznym rock?n?roll?em, a pełnej energii balladą (chociaż mogą być wyjątki). Pomaga też, gdy tekst utworu nie jest sprzeczny z samym filmikiem ;). Ja miałem kilka fajnych kawałków po angielsku, które z powodu samej muzyki mnie nakręcają, ale nie dodałem ich tutaj, bo tekst nie pasował do przesłania. Moja rada: wybierz 2-3 utwory, które wydają się pasować i na etapie prototypu sprawdzisz, który zostanie.

4. Prototyp
W Movie Maker można łatwo stworzyć sobie storyline. Wrzucasz poszczególne ?sceny? jedna po drugiej, dodajesz muzykę, na sceny nakładasz tekst i sprawdzasz jak wszystko ze sobą gra. Czy całość ma odpowiedni klimat i czy jest to coś co może zaspokoić Twoje oczekiwania. Tu jest czas na wymianę zdjęć, zamianę kolejności ujęć, wycięcie ich lub dodanie nowych. Sprawdzenie jakie efekty przejścia pomiędzy scenami najbardziej Ci odpowiadają.

5. Montaż
No i czas na dopieszczanie. Kolejność jest istotna. Najpierw dodaj efekty przejścia do scen, a dopiero później synchronizuj obraz z muzyką. Inaczej bardzo prawdopodobne jest, że będziesz robić to dwa razy. Każdy efekt zajmuje czas. Jeżeli wcześniej scena idealnie gra z muzyką i da się przeczytać, po zaaplikowaniu efektu czas na czytanie może się mocno skrócić, co oznacza wydłużanie sceny i cały filmik może się rozjechać.

No i słuszna uwaga kasenki: daj „widzowi” czas na przeczytanie obrazu a czasem i refleksję. To że Ty znasz prezentację na pamięć, nie oznacza, że każdy ją zna.

Mój efekt poniżej. Muszę przyznać, że dużo trudniej mi się go robiło niż móją afirmację. Tam bardziej wiedziałem, czego chcę. Generalnie polecam zabawę każdemu: twórcze, a przy okazji relaksujące i można pochwalić się przed znajomymi. No i w różnych konkursach można wygrać ;).

W razie pytań technicznych po prostu pytaj. Nad tutorialem opisującym dziłanie Movie Makera jeszcze trochę muszę popracować.