Ze względu na dyskusję i na to, że chcę wyczerpać temat postanowiłem pobawić się w narysowanie prostego modelu świata w odniesieniu do mojej ?ulubionej? zasady.

Zasada 80/20

Świat w nim dzieli się na cztery kategorie zajęć, które mogą zaprzątać naszą uwagę. Pierwszej nie widać :), bo są to rzeczy z ćwiartek III i IV , czyli tego co w ogóle nie powinno się znaleźć w kręgu Twojego zainteresowania, więc się tym nie przejmujemy.

Zastanawiałem się, kiedy zasadę Pareto stosować i iść ?po łebkach?, bo liczy się szybki rezultat, a nie o satysfakcję, czy super jakość. No i analizując to jak ja podchodzę do rzeczy, którymi się zajmuje, doszedłem do następujących wniosków. Oczywiście nadal umownych i dyskusyjnych.

Pierwsza grupa, to zadania, które ?musisz? wykonać, które nie są Twoją pasją, ale w jakiś sposób są niezbędne do przetrwania. Na przykład płacenie rachunków, przygotowywanie prezentacji do pracy, nauka przedmiotów, dalekich od kluczowych zainteresowań. Nie ma sensu być perfekcjonistą w tym temacie i dlatego warto szukać najefektywniejszych rozwiązań. W przypadku prezentacji przygotowuję najpierw jej agendę, później rozwijam do kluczowych punktów, które przypominają mi o zawartości i już jestem gotowy do prezentowania. Wiem, że się nie zbłaźnię. Nie będzie to coś z czego będę dumny, ale spełni swoje zadanie. Odnosząc się do kwadratu Eisenhowera tutaj najlepiej pasowałyby rzeczy pilne z ćwiartki I-szej.

Druga grupa to miejsce rozwijania naszych pasji i rzeczy stojących wyżej w hierarchii. Nie robi się tego już tylko dla efektu ale dla satysfakcji. Wielkość prostokątów 1. i 2. może obrazować satysfakcję czerpaną z wykonywania danego zadania. I tak jak efektywność nie przyrasta już w takim tempie, to satysfakcja z naprawdę dobrze wykonanej pracy rośnie. Nie potrafię do końca zaklasyfikować zadań, które umieszczałbym tutaj, chyba to będą te rzeczy, na których chcesz budować swoją przyszłość, karierę: twoje umiejętności zawodowe, specjalizacja, biznes.

No i w końcu są pewne rzeczy, przy których nie można iść na kompromis. Albo je robisz na maxa, albo nie zajmuj się nimi w ogóle, bo to nie będzie miało sensu. To właśnie strefa 3. Tutaj nie ma miejsca na robienie czegoś na pół gwizdka. Jak dla mnie będą to wypracowane przez Ciebie mistrzowskie role. Nie warto ?rozcieńczać? swojego wizerunku i robić coś poniżej własnego standardu, bo na tym tylko stracisz.

Jeżeli popatrzeć na ten model w kategorii pojedynczego zadania, które masz do wykonania, to najlepiej przejść przez te trzy strefy właśnie w takiej kolejności. Wypisz sobie co chcesz osiągnąć, uszereguj w stopniu dostarczanej wartości i tak właśnie wykonuj. Istnieje spora szansa, że dla ludzi dookoła Ciebie praca 80/20 będzie wystarczająca. Jeżeli nie będzie satysfakcjonować Ciebie to możesz pracować dalej, aż do momentu, który Ty uznasz za spełniający Twoje kryteria.