Ten artykuł napisałem zastanawiając się jak 7 nawyków skutecznego działania przełożyć praktycznie na życie studenta. Opublikowałem go już wcześniej na artelis.pl i wiadomosci24.pl , czas na premierę w domu ;).
***
Kiedy wyjeżdżałem na studia towarzyszyły mi mieszane uczucia. Z jednej strony obawa jak wszystko się ułoży, z drugiej niesamowita radość i przeświadczenie, że nic nie będzie mnie teraz w stanie powstrzymać przed osiągnięciem tego, czego chcę.
Wtedy i teraz jednym z najważniejszych pytań, które zadają sobie studenci jest ?Co będzie po studiach? Kim będę? Czy będę robił coś sensownego??. Jeżeli należysz do osób, które zadają sobie te pytania to przeczytaj poniższe rady, jak studiować, żeby zwiększyć swoje szanse na znaleźnie ciekawej pracy.
1. Weź na siebie odpowiedzialność za swój sukces.
Zaakceptuj fakt, że największą odpowiedzialność za swój sukces ponosisz Ty. Zdecyduj, które przedmioty są dla Ciebie ważne i na nich się koncentruj, bo tych właśnie chcesz się nauczyć. One pomogą Ci w przyszłości zdobyć interesujące zajęcie. Zastanów się, jaka wiedza nie straci na wartości w ciągu pięciu lat i tutaj walcz o najlepszych wykładowców. Takimi przedmiotami są na pewno języki, one powinny znaleźć się na szczycie twojej listy. Wykładowcy będą lepsi i gorsi, ale niezależne od nich to Ty decydujesz czego się nauczysz. Od lepszych ucz się jak najwięcej, gorszych ignoruj i znajdź inny sposób, żeby się nauczyć tego, co dla Ciebie ważne.
2. Określ co chcesz osiągnąć dzięki studiom
Nie jest to proste ćwiczenie, nawet dla osób, które już studia skończyły :), ale zapewniam, że bardzo Ci pomoże. Wiedza, kim chcesz być ułatwia dokonanie wielu wyborów. Nie musisz opisywać siebie za kilka lat w wielkich szczegółach. Skoncentruj się na typie pracy, którą chcesz wykonywać a nie konkretnej profesji. Nie pisz, że chcesz mieć fajną pracę, ale np. chcę podróżować, pracować za granicą, zajmować się nauczaniem i pracą badawczą, prowadzić własną firmę. Napisz to w czasie teraźniejszym i powieś sobie w widocznym miejscu. Z czasem, gdy dowiesz się więcej twoja wizja stanie się wyrazistsza.
3. Wybierz 1-3 rzeczy, w których będziesz najlepszy/a
Nie można być najlepszym we wszystkim. Zamiast próbować osiągnąć niemożliwe wybierz sobie od 1 do 3 przedmiotów/umiejętności, w których będziesz gwiazdą. Na początku to trudne, ale im szybciej zdecydujesz tym szybciej zaczniesz budować swoją przewagę. To będą twoje atuty w przyszłości. Najlepiej gdyby były powiązane z tym, co chcesz robić w przyszłości. To, w czym jesteś niepokonany/a buduje twój wizerunek i kapitał na przyszłość. Jak zdecydować, które powinny być najważniejsze? To takie, które pomagają Ci osiągnąć cel z pkt 2.
4. Stawiaj na wiedzę praktyczną
Teoria jest potrzebna, ale książkę można sobie zawsze przeczytać później. Jeżeli możesz to wybieraj przedmioty, które stawiają na rzeczywiste projekty, robienie analiz, pisanie oprogramowania, robienie badań itp. Zadawaj sobie pytanie, do czego wiedza z danego przedmiotu może być przydatna w praktyce. Korzystaj z konferencji branżowych i konkursów dla studentów. Dzięki temu nabierzesz doświadczenia i jednocześnie uzyskasz dostęp do wiedzy i kontaktów w najważniejszych dla Ciebie obszarach. Oczywiście najważniejsze powinny być te, które wybrałeś/aś w pkt 3.
5. Pracuj mądrze, a nie ciężko
Korzystaj z wiedzy zgromadzonej przez poprzednie generacje. Starsi studenci wiedzą jak zdać egzaminy przy optymalnym wysiłku. Użyj tej wiedzy. Większość uczelni niestety nie promuje systematycznej pracy. Są przedmioty, przy których tylko systematyczna nauka daje wyniki, np. języki. Systematycznie też pracuj nad wybranymi przez Ciebie w pkt. 3 przedmiotami. Co do pozostałych nie miej wyrzutów sumienia pozostawiając ich wykucie w czasie sesji. Uważaj tylko, żeby nie traktować tak wszystkich przedmiotów, bo w pracy promowana jest już systematyczność, a nie zakuwanie w 2 tygodnie.
6. Bądź aktywny/a
Sama nauka i dobre oceny nie wystarczą do zdobycia naprawdę ciekawej pracy. Do tego potrzebne są umiejętności, które można zdobyć tylko w praktyce: praca w grupie, przewodzenie, samodyscyplina. Najlepszym miejscem do tego są organizacje studenckie, fundacje czy firmy, które oferują interesujące praktyki. Znajdź organizację, która Ci odpowiada. Zorientuj się jak prężnie działa, czego możesz się nauczyć, co możesz zaoferować od siebie i zacznij działać. Jest to dodatkowe obciążenie i czasem odbywa się kosztem zajęć ale patrz pkt 5.
O pamiętaniu o imprezach nie muszę wspominać, bo po zastosowaniu powyższych sześciu punktów będzie to uczciwie zapracowana rozrywka ;). Powodzenia w studiowaniu.
Bardzo dziękuję Ci za napisanie tego artykułu, jestem studentem pierwszego roku i studiuję w innym mieście. Więc ten artykuł jest napisany idealnie pode mnie :))
Wydaje mi się, że rady jakie dajesz są bardzo mądre i widać, że są pisane przez osobę która już ukończyła studia. Więc warto je znać i nawet je sobie wydrukować. Choć w niektórych punktach się nie zgadzam, może dlatego, że swoją przyszłość chciałbym związać z działalnością naukową tzn. zostać pracownikiem naukowym.
Dlatego czy rada, żeby nie uczyć się czegoś systematycznie jest dobra dla takiej osoby? Jak znajdziesz czas to bardzo proszę napisz kilka słów jak mam postępować aby każdego dnia przybliżyć się do mojej wymarzonej pracy… Może masz znajomych co obecnie są pracownikami naukowymi? Jak oni dążyli aby osiągnąć swój cel?
Pozdrawiam Łukasz
Witam, postaram się odpowiedzieć jak najbardziej praktycznie.
1. Pkt. 1 nie dyskutujemy, myślę, że odpowiedzialność za siebie wziąłeś, tak trzymaj.
2. Po studiach chesz być pracownikiem naukowym, co to znaczy? Daje Ci satysfakcję rozwiązywanie problemów, których inni nie potrafią? Lubisz zglębiać jedną dziedzinę i być w niej ekspertem? Wolisz pracować samotnie czy z zespołem? Lubisz uczyć? Zastanów się nad tego typu pytaniami. To pozwoli Ci określić czego od studiów oczekujesz.
3. Systematyczna nauka i pkt. 5. Napisałem „Mądrze”, co wg. mnie oznacza w zgodzie z Twoimi wyborami. Mnie pasjonowało zarządzanie strategiczne i tu sytematycznie przygotowywałem projekty, matematyka, chociaż ją lubiłem przerosłaby mnie bardzo szybko, gdyby nie systematyczna nauka. Za to prawo finansowe przedsiębiorstw zakułem dzień przed egzaminem w 4 godziny w nocy.
Jeżeli zdecydujesz o swoim kierunku naukowym, który chcesz zgłębić to tu nie ma dwóch zdań. Tylko systematyczna praca da Ci wyniki, ale co do reszty przedmiotów twój wybór :).
4. Stawianie na wiedzę praktyczną. Jeżeli miałbym coś doradzać to myśl w kategoriach amerykańskiego naukowca-biznesmena, niż stereotypowego zagubionego profersora. Jeżeli zajmiesz się jakąś dziedziną myśl o niej w kategoriach: jak ona może pomóc ludziom, jak można z tego zrobić produkt/usługę, jak to sprzedać. Nawet jeżeli jesteś idealistą i na pieniądzach Ci nie zależy na razie ;), to dzięki takiemu myśleniu unikiesz pułapki „sztuka dla sztuki”. Doceniam pracę naukowców-teoretyków, ale dopiero praktyczne zastosowanie ich pracy popycha świat do przodu. Bądź naukowcem myślącym praktycznie.
5. Bądź aktywny. Jak najbardziej! To da Ci inną perspektywę na twoją pracę naukową, jakakolwiek by ona nie była. Najlepsze rezultaty daje połączenie pozornie niezwiązanych dziedzin, im masz bogatsze doświadczenie, tym pełniejsza będzie twoja praca naukowa.
Mam nadzieję, że to pomoże. Nie ma niestety uniwersalnej rady i nigdy nie będzie. Na twoim miejscu poszukałbym już mentora wśród kadry swojej uczelni. Kogoś, kto Cię poprowadzi ścieżką pracownika naukowego. Zastanów się kogo z wykładowców, dziekanów mógłyś poprosić o taką pomoc. Niestety mi nikt tego nie podrzucił, a ja sam na to nie wpadłem wtedy :). Teraz staram się w pracy korzystać z takiej formy rady jak najczęściej
Pozdrawiam
Bardzo bardzo bardzo dziękuję za tą radę jak i rady które udzielasz w każdym wpisie. Moim zdaniem są naprawdę wartościowe.
Dziękuję. Cieszę się, że mogłem pomóc. Daj znać jak poszło. Pozdrawiam.
Mariusz … podoba mi sie Twoje podejscie. Jest budujace, pozwala wytyczyc ogolny kierunek, motywuje. Pracuje i studiuje, z mojej perspektywy Twoje rady sa trafione. Jednak chcialbym dodac dwie wskazowki, ktore nie do konca wpisuja sie w charakter Twojego wpisu: 1) „well trained mind is not to be sneezed at” = najwieksza wartoscia z 5-letniego okresu studiow jest wytrenowanie umyslu, takze na przedmiotach ktore oceniamy jako nieuzyteczne merytorycznie 2) „Polska potrzebuje analitykow nie bialych kolnierzykow” – to zdanie prezesa NBP pomoglo mi pojsc w kierunku studiow telekomunikacji, nastepnie ekonomii … odrzucajac inne kierunki rozwoju. 7 nawykow bardzo sie przyda, jesli wybor kierunku studiow bedzie odpowiedzia nie tylko na zainteresowania kandydata ale i potrzeby rynku pracy. Osobiscie radze, zawsze w dokonywanych wyborach wiare w siebie konfrontowac z realna sila srodowiska/rynku/pracodawcy. Pozdrawiam
Piotr, słuszna uwaga. Studia to faktycznie dobry trening dla mózgu, ważne, żeby później nie odpuścić :).
Realia rynkowe!!! Zgadzam się jak najbardziej. Trik polega na tym, że trzeba przewidywać co się stanie za 3-5 lat. To też dobre ćwiczenie.
Pozdrawiam
Piszę tu pierwszy raz i muszę was trochę rozczarować, ponieważ polskie uczelnie (przynajmniej te co znam) nie uczą prawie wcale praktycznej wiedzy. 80% programu nauczania z Politechnik można by spokojnie skasować bez szkody dla studenta.
Inna sprawa- kim w ogóle chcesz być? Z tego podejścia które prezentuje autor wynika, że robotnikiem etatowym, tyle że bardziej wykształconym.
Samo wykształcenie bez doświadczenia i praktycznej wiedzy niewiele jest warte.
Teraz przykład- Bill Gates- został wywalony ze studiów, bo zajął się czymś co przyniosło mu za parę lat potężny dochód. Poza tym był po prostu dobry w tym co robi i jak napisałem- bez studiów. Teraz funkcjonuje taki obiegowy mit, że jak skończysz studia to już będziesz bogaty. Nic z tego niestety, bo po skończeniu studiów będziesz pracował na kogoś innego tak samo jak byś ich nie skończył.
Resztę mojej opinii można przeczytać we wpisie kraj magistrów.
pingwin, dzięki za ten komentarz, chciałem nawiązać kiedyś do opcji własnego biznesu, to mi tylko ułatwia :). Mam tylko prośbę, przeczytaj proszę ten tekst jeszcze raz i spójrz uważnie na punkty 4. stawiaj na wiedzę praktyczną i 5. bądź aktywny. Myślę, że w wielu punktach nasze zdanie się pokrywa. Zgadzam się, że „papierek” niewiele daje, dlatego napisałem ten artykuł.
Ścieżek do sukcesu jest wiele. Przypadek Billa Gate’sa jest inspirujący, ale nie pisze się o milionach innych, którzy też wylecieli z uczelni i nie osiągnęli w życiu niczego.
Nie zgadzam się, że jedyną opcją, do której prowadzi trzymanie się tych rad jest „robotnik etatowy”. Każdy tworzy swoją drogę. Trzymając się moich rad, masz większe szanse na posiadanie wyboru: etat czy własny biznes.
Pozdrawiam.
Już sam tytuł wpisu sugeruje, że celem jest praca na etacie.
Być może się zagalopowałem z tym punktem 4 i 5, ale i tak pisałeś to raczej w kontekście studiowania.
Inna sprawa- robotnik etatowy czy własny biznes- z początku prowadzenia biznesu będziesz na podobnej pozycji jak robotnik, tyle że twoim „pracodawcą” będzie klient. Chyba że zatrudnisz ludzi którzy na ciebie będą pracować.
Ci co wylecieli z uczelni i nie osiągneli sukcesu są raczej nieudacznikami i dlatego wylecieli. Gates wyleciał nie za to że był nieudacznikiem, tylko nie miał zwyczajnie czasu na „naukę”.
Szkoła nie nauczy cię praktycznej wiedzy jeśli sam jej nie zdobędziesz. Tak mogę podsumować ten wpis.
Pozdrawiam.
Zgadzam się co do tego, że niewiele szkół i wykładowców stawia na naukę wiedzy praktycznej. Co więcej sporo komercyjnych szkoleń też podaje więcej teorii niż praktyki, smutne.
Tytuł faktycznie sugeruje pracę na etacie, bo to będzie prawda dla 80% osób. I dla wielu etat będzie najlepszą opcją. Nie każdy ma ochotę być przedsiębiorcą. Samozatrudnienie to dwa różne wybory. Znam ludzi, którzy są szczęśliwi pracując na etacie i takich, którzy się duszą.
Do napisania akurat tego artykułu skłoniły mnie przemyślenia z rozmów kwalifikacyjnych, które przeprowadzałem. Wkurza mnie jak utalentowani, inteligentni ludzie ograniczają sami siebie! Nie stać nas na to.
Co do podsumowania, prawda – doświadczenie i praktyka liczą się bardziej niż teoria. Pozdrawiam