Tytuł postu to trochę nieudolne tłumaczenie ?You can do anything, but you cannot do everything?. Znaczy to tyle, że możesz osiągnąć cokolwiek tylko sobie zażyczysz, ale nie uda Ci się osiągnąć doskonałości we wszystkim. Jakiś czas temu pisałem na temat tego, co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu w Chcieć to za mało, żeby móc. Do wymienionych tam wiedzy, umiejętności i motywacji chcę dodać najważniejszy element, który trzeba postawić na równi z pozostałymi: dokonywanie strategicznych wyborów.


Pamiętacie zapewne motyw z bajek z dzieciństwa, kiedy bohater miał przejść jakąś ścieżką nie zatrzymując i nie oglądając się za siebie, by otrzymać upragnioną nagrodę. Albo robię się sentymentalny albo odkrywam mądrość baśni i legend na nowo. W życiu jest bardzo podobnie. Zgodnie z poradnikami, które możesz znaleźć teraz na półce w każdej księgarni i na co drugiej stronie internetowej wyznaczasz sobie cel, wizualizujesz sobie go niewyobrażalnie realistycznie i nic nie powstrzyma Cię przed jego osiągnięciem. Można nawet dostać na to gwarancję. Jest tylko pewien problem, który z moich celów mam sobie obrać w tym momencie?

Dookoła jest tyle ciekawych rzeczy, które można robić, miejsc, które warto odwiedzić. Kto chce świadomie z tego zrezygnować? Oczywiście pierwszy krok, gdy masz zrezygnować ze 100 pomysłów i zredukować te listę do 15 jest w miarę prosty. Bardzo rzadko się zdarza, że nie jesteś w stanie określić kierunku, w którym chcesz zmierzać. Na czym polega jednak trik? Jakiś czas temu dostałem potwierdzenie na szkoleniu, że możesz osiągnąć spektakularne wyniki tylko w pięciu rolach życiowych. Zgodne jest to też z tym, do czego zacząłem dochodzić samodzielnie.

Teraz spróbuj z wybranych 15 wybrać 5 najistotniejszych! Spójrzmy na przeciętną osobę i role życiowe: 1. córka/syn, 2. hobby, 3. kariera, 4. sport, 5. ojciec/matka, 6. żona/mąż, 7. Doskonalenie zawodowe/osobiste, 8. Przyjaciel/przyjaciółka, 9. Sąsiad, 10. zdrowie, 11. rozrywka/wypoczynek. Wybór pomiędzy tym czy poświęcić swój czas dla wspólnoty mieszkaniowej czy dziecka jest prosty, ale decyzja czy będę dobrym synem czy postawię na rozwój kariery nie jest już taka prosta! Im człowiek starszy i im większa jego strefa wpływu tym więcej tego typu wyborów i dylematów, co w danym momencie powinno być ważniejsze.

Po co to piszę? Bo wydaje mi się, że o tym mówi się stanowczo za rzadko akcentując pozytywne myślenie i wyrafinowane prezentacje motywujące. Posiadając tę wiedzę jesteś jednak w stanie bardziej świadomie ustalić jak ma wyglądać twoja strategia. Czy najpierw postawisz na rozwój kariery, zdobycie majątku i dopiero wtedy poświęcisz się rodzinie i hobby? Może zdecydujesz, że spokojnie przejdziesz przez życie spędzając czas z najbliższymi bez udziału w wyścigu za pieniędzmi. Możliwości są nieskończone i sposoby dojścia do celu też różnorodne. Robiąc jednak wszystko na raz ryzykujesz, że nie osiągniesz ostatecznie niczego, bo za bardzo rozproszysz swoje siły.

No i co można zrobić będąc bogatszym taką wiedzę:
- w danym momencie wybieraj nie więcej niż 5 ról, które będą w centrum Twojej uwagi
- zastanów się jak poszczególne role mogą się wzajemnie wzmacniać, np. możesz połączyć hobby z zarabianiem pieniędzy itd.
- pamiętaj o tym, że część ważnych rzeczy może się wydarzyć później, dlatego
- nie czuj się źle odkładając na przyszłość osiągnięcie ważnych celów.