Dzięki Jackowi odkryłem genialne źródło bardzo ciekawych prezentacji TED . Nie zgłębiłem go jeszcze dostatecznie, ale po pierwszych dwóch, na które natrafiłem jestem bardzo optymistycznie nastawiony.
Pierwszą Secret?s of succes in 8 words, 3 minutes prowadzi Richard St. Jones. To, co mi się w niej najbardziej podoba to kluczowe elementy, które muszą się pojawić, jeżeli ostatecznie oczekujesz sukcesu. Warto poświęcić te 3 minuty i pomyśleć, czy w tym co robisz znajdują się wszystkie ze wspomnianych elementów. Ważną rzeczą, o której Richard wspomina w prezentacji jest porażka. Trzeba nastawić się na stawienie czoła krytyce, odrzuceniu, dupkom (sic!) i presji.
Druga dotyczy Pardoksu wyboru . (The paradox of choice, Barry Schwartz). Co jest najciekawsze, to fakt, że można go przenieść też na obszar rozwoju osobistego i osiągania sukcesów życiowych. Streszczając trochę treść, cywilizacja zachodnia doprowadziła do stanu, w którym każdy z nas jest konsumentem i po to, żeby nas zadowolić przemysł i usługi wytwarzają coraz więcej opcji zaspokojenia naszych potrzeb. Np. wchodzisz do sklepu kupić pastę do zębów. Jest tego takie multum, że bierzesz pierwszą z brzegu, którą być może kojarzysz z jakiejś reklamy i idziesz dalej. Jeszcze gorzej jest, gdy próbujesz kupić komputer, albo wyposażyć mieszkanie! Teoretycznie im większa swoboda wyboru, tym większa powinna być nasza wolność i tym większe szczęście. Niestety, tak nie jest, bo im więcej możliwości tym trudniej jest się zdecydować i tym bardziej zaprząta nasz umysł myślenie, czy nie byłoby lepiej gdybyśmy zrobili coś innego.
Co to ma do rozwoju osobistego? Ano ma. Siedzę w tym temacie już od jakiegoś czasu i trafiam na różnego rodzaju modele sukcesu albo motywacji, które można streścić do jednego zdania ?wszystko jest możliwe?. To ma działać motywująco i faktycznie momentami działa, ale czasami prowadzi też do efektu wspomnianego przez Barry Schwartz?a. Zaczynasz zadawać sobie pytanie, czy ja dobrze robię? Czy to, co chcę osiągnąć da mi najwięcej szczęścia? A może jednak zdecydować się na coś innego?
Błogosławieni ludzie, którzy nie wiedzą, że ?wszystko jest możlwe?, bo żyją sobie swoim życiem i nie zastanawiają się nad tym, że mogliby robić coś całkiem innego. Niestety modele sukcesu, które są widoczne w mediach to multimilionerzy, gwiazdy showbiznesu, sportowcy itd. To powoduje pewną presję na wszystkich pozostałych: ja tez muszę być sławny i najlepszy i najbogatszy, bo inaczej nie jest to sukces. Odrzucenie takiego paradygmatu nie jest łatwe, bo media bombardują nim bez ustanku, ale mając na uwadze dwie przytoczone tu prezentacje zamierzam wykorzystać je w następujący sposób:
Po pierwsze, to moje życie i moje wybory, nie pozwolę wpędzić się w uczucie niezadowolenia ze swojego życia.
Po drugie, upewnię się, że to co robię zawiera 8 elementów sukcesu.
Proponuję zrobić to samo.
Witam serdecznie, trafilam na te stronke dzieki poszukiwaniu filmu Secret…i zostalam na dluzej, pochlaniajac wiekszosc postow na raz:D Bardzo mi sie podoba, swietne artykuly, bardzo duzo inspiracji, zeby samemu cos dla siebie znalezc i poukladac wiele spraw w zyciu. Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia! Na pewno czesto bede tu zagladac:)
„Niestety modele sukcesu, które są widoczne w mediach to multimilionerzy, gwiazdy showbiznesu, sportowcy itd. To powoduje pewną presję na wszystkich pozostałych: ja tez muszę być sławny i najlepszy i najbogatszy, bo inaczej nie jest to sukces.”
Kiedyś organizowałem ankietę dot. indywidualnych sukcesów – bardzo trudno było znaleźć ludzi, którzy nie mieli problemów ze zdefiniowaniem własnych sukcesów, czy też z kojarzeniem słowa „sukces” z samym sobą.