?Widzisz to co jest i pytasz: Dlaczego? Ja marzę o tym czego nie ma i pytam: Dlaczego nie?? George Bernard Shaw

To cytat, który znalazłem wczoraj na blogu pierwszej osoby z mojego miliona ;). Przeglądając stronę doszedłem do kilku wniosków. Po pierwsze, że jednak w sieci można znaleźć ciekawe strony, ale trzeba się naszukać. Po drugie, że o życiu można pisać, mówić, widzieć je i czuć na różne sposoby.


To ,co przedstawiam tutaj wynika z mojej głębokiej potrzeby usystematyzowania i uporządkowania wszystkiego dookoła. Czuję się pewnie, gdy wiem, że wszystko jest na swoim miejscu, ma nadane właściwe znaczenie, czemuś służy i że ja sprawuję nad tym kontrolę. Jestem osobą pytającą ?dlaczego?, odczuwam ogromną potrzebę zrozumienia tego co się dookoła mnie dzieje. Nie potrafię działać na zasadzie ?po prostu tak jest?. Czasem podążam za czyjąś radą ufając, że jest dobra, ale cały czas analizuję przyczyny, dla których ta właśnie droga jest najlepsza.

Stąd takie też moje podejście do siedmiu nawyków, czy jakiejkolwiek innej koncepcji. Musi być spójna, zrozumiała i wykonalna, żebym ją zaakceptował i wdrażał w życie.
Wracając do wspomnianego bloga. Uderzyło mnie to, że przez to, czym się interesowałem, jakie zdobyłem wykształcenie i co obecnie robię jestem ślepy na pewien sposób postrzegania świata. Nie rozumiem np. muzyki. Owszem rozróżniam czy mi się podoba, czy nie, ale na tym się kończy moja skala wartościowania. Wyobrażam sobie, że ktoś kto rozumie muzykę czuje niuanse, które powodują, że odbiera ją na całkiem innym poziomie. Dla mnie to spektrum nigdy nie będzie dostrzegalne. Pewnie dla kogoś nie będzie zrozumiałe moje dążenie porządkowania świata.

Tak samo jest z podejściem do życia. Część ludzi naturalnie żyje szczęśliwie, bo nawyki szczęśliwego życia wchłonęli w domu rodzinnym. Cześć nigdy się nad tym nie będzie zastanawiać, bo nie widzą, tego, że życie może być inne. To prowadzi do trzeciego, smutnego raczej wniosku: patrząc na popularność serwisów plotkarskich vs. serwisy o rozwoju osobistym nie zrobię kokosów w tej niszy ;) i lepiej byłoby pod tym względem prowadzić blog o korkach na warszawskich ulicach połączonego z bluzgami na rządzącą ekipę, ze szczegółami ich życia osobistego. Mam nadzieję, że jednak trochę więcej ludzi postrzega świat podobnie do mnie.

Co robić, żeby się pozbyć mentalnych ograniczeń? Covey radzi, żeby czytać i zdobywać doświadczenia z dziedzin, które są dla nas zupełnie nieznane. To dopiero poszerza horyzonty i umożliwia otwarcie się rozwój. Naturalnie unikamy rzeczy, których nie znamy, bo kojarzą się z niebezpieczeństwem albo co najmniej dyskomfortem opuszczenia znajomych obszarów. Z doświadczenia wiem, że największym zagrożeniem jest totalnie niezrozumienie treści. Jeżeli zatem to co napisałem powyżej wydaje się niezrozumiałe to nie moja wina, ale twoja ;)

A od dzisiaj do mojej strategii życiowej dochodzi ?Dlaczego nie??.