„Dam radę”
Zacząłem pracować z nastawieniem na udowodnienie, że potrafię zrobić wszystko. Ponieważ kierunek studiów nie przekładał się na pracę którą rozpocząłem, kończyłem zarządzanie i marketing a trafiłem do IT, musiałem dosyć sporo nadrobić w krótkim czasie. Spoglądając wstecz rozpoczynając pracę także nie byłem w stanie wyznaczyć sobie świadomie konkretnych celów, które mógłbym osiągnąć w nowej pracy.
Zbierając dane na temat firmy, dowiedziałem się, że człowiek, który został szefem działu w Polsce potrzebował na to sześciu lat. Ponieważ wyglądało to obiecująco postawiłem sobie na początku taki cel. Odrobinę w mojej naiwności, ale muszę przyznać, że spełnił swoją rolę. Mając to przed oczami uznałem, że najlepszym sposobem będzie wykazanie się przez perfekcyjne wykonywanie mojej pracy. W dużym skrócie właśnie w taki sposób minęły mniej więcej cztery lata mojej pracy.
Miałem przed oczami stanowisko szefa działu, a strategia dostarczania świetnych rezultatów w miarę dobrze się sprawdzała. Oczywiście w międzyczasie poznając lepiej organizację byłem w stanie określić cele pośrednie prowadzące mnie do tego ostatecznego. Ustaliłem sobie kończąc studia magisterskie, że chcę zdobyć wykształcenie w dziedzinie IT i skończyłem podyplomowe. Wyznaczyłem sobie czas pierwszego awansu i też udało mi się to osiągnać. Podobnie było w życiu osobistym, nie miałem problemu z założeniem rodziny, chociaż z zakupem mieszkania miałem większe przejścia.
Generalnie pierwsze lata pracy w firmie to także poruszanie się w dosyć bezpiecznym środowisku. Oczywiście nie dla wszystkich. Oboje jednak z żoną postawiliśmy praktycznie wszystko na jedną kartę inwestując w nasze kariery. Zastanawiam się, dlaczego nie mogłem myśleć wtedy w szerszej perspektywie. Jednak musiałem chyba dojrzeć do etapu, na którym trzeba przejść od realizacje zadań i celów narzuconych przez kogoś na nowy poziom: samodzielnego tworzenia celów.
Dojrzałem do tego etapu w momencie, w którym zdecydowaliśmy się na dziecko. Tknęło mnie, że czas najwyższy wydorośleć. Tutaj na scenę wkracza siedem nawyków skutecznego działania i o tym będzie kolejny post.