W 2011 miałem jedno postanowienie, które tak naprawdę wygląda bardzo nieprofesjonalnie, bardzo słabo i lamersko. Ani nie jest spisane w formie celu, a już na pewno nie SMART. Nie jest określone w specyficzny sposób, nie jest mierzalne. Jest takie, które każdy może zrobić i odhaczyć, że spełnił swoje postanowienia. Mimo tego naprawdę sporo mi dało trzymanie się go i jednocześnie realizowanie moich celów, które też niezależnie od niego istniały
O mapach myśli napisano wiele. Czasem wydają się, przynajmniej w niektórych opisach i kursach, remedium na całe zło wszechświata. Korzystam z map myśli jako narzędzia, mam jakieś wyrobione swoje złe lub dobre nawyki. Nie zamierzam ich na razie zmieniać ;), jednak chciałbym, żeby na temat map myśli wypowiedział się ktoś, kto się nimi pasjonuje. Dlatego poprosiłem Kasię Żbikowską, autorkę książki „Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele
Postanowienia noworoczne to bardzo kontrowersyjny temat. Zdania wśród ludzi zajmujących się rozwojem osobistym są podzielone. Czy warto robić postanowienia noworoczne, skoro większości z nich nie spełniamy, czy może lepiej przestać i nie przejmować się tym. Moje podejście do postanowień ewoluowało. Na studiach jeszcze robiłem je regularnie. I dużą część dawało się zrealizować, były też takie, które co roku przepisywałem w kalendarz, a mimo tego jakoś nie chciały się spełnić. W
Dostałem mailem tekst, który bardzo przejrzyście ułożył moje przemyślenia i moje „wyznanie wiary” w słowa. Tekst jest po angielsku, dla tych, którzy wolą oryginał zamieszczam go także. Dla pozostałych przełożyłem go zachowując jego ducha. Inspiracja czy konsumpcja. Skróty, czy prawdziwa droga. Wybór jest nasz. Każdego dnia
Jakiś czas temu to video miało debiut na rozwojowiec.pl, teraz zawędrowało do miejsca powstania dla tych, którzy przegapili premierę :). Chciałbym nie mieć racji. Może ktoś ma doświadczenia, które przeczą temu, co mi się wydaje
Nie pamiętam w jaki sposób się poznaliśmy z Gosią. Na pewno było to przez bloga. Gdy pisze się w temacie rozwoju osobistego, to „wpada się” na siebie co jakiś czas. Później brałem udział w pierwszych warsztatach medytacyjnych organizowanych przez Gosię w Warszawie, miałem okazję spotkać ją osobiście i przekonać się, że wie co robi i mówi :). Dlatego poprosiłem o napisanie o faktach i mitach medytacji. Tutaj znajdziecie fakty, na
Z wydawnictwa Samo Sedno otrzymałem do recenzji książkę „Zarządzanie Czasem”. I pisanie tej recenzji nauczyło mnie kilku rzeczy o sobie. Głównie tego, że na pewnym etapie człowiek doznaje niepokojącego syndromu „Przecież ja to wszystko wiem i niczego nowego się nie dowiem.” Postanowiłem zresetować moje myślenie i zajrzeć do środka, żeby się przekonać do czego można by się tutaj przyczepić. I czego można się nauczyć. W dowolnej kolejności
Tym razem znowu eksperymentalnie. Wspólnie z Jakubem Ujejskim z produktywnie.pl postanowiliśmy zadziałać razem łącząc nasze zainteresowania. Efektem tego działania jest nasz pierwszy podcast. Jeżeli ta forma się wam spodoba będziemy kontynuować, jeżeli nie – to znajdziemy inną. Natomiast wygląda na to, że wkrótce możecie spodziewać się więcej wydarzeń produktywno-proaktywnych albo proaktywno-prodyktywnych, zależy jak na to patrzeć. Tymczasem zapraszam do posłuchania i podzielenia się opiniami: http://produktywnie.pl/podcast
Pomimo mojego uporządkowanego stylu życia potrafię być spontaniczny. To kolejny dowód ;). Bartosz w komentarzu rozpoczął dyskusję o porażkach i postanowiliśmy ją rozwinąć biorąc się za kolejny „mit” rozwoju osobistego. Wyniki tej mailowej dyskusji znajdziesz poniżej. Na pewno nie wyczerpaliśmy tematu, więc kontynuacja w komentarzach wysoce wskazana :). „Nie ma porażek. Są tylko informacje zwrotne.
Ciąg dalszy „krucjaty” przeciwko mitom w rozwoju osobistym. Tym razem na tapetę idzie bardzo dobrze sprzedający się slogan „Masz wpływ na wszystko”. Naprawdę nieźle się sprzedaje, każdy chciałby tak mieć. Pytanie, co tak naprawdę kryje się pod tym hasłem i o czym nie powie Ci sprzedawca szkoleń motywacyjnych ;)